Nauka
Nie znaleźliśmy życia w kosmosie. A może po prostu je przegapiliśmy?
04 sierpnia 2026

Od września szkoła ma być mniej oparta na suchej teorii, a bardziej na działaniu. Uczniowie będą badać glebę, przygotowywać budżet wycieczki i pracować nad projektami. Reforma zacznie się od klas I i IV, ale z czasem zmieni plan lekcji w całej podstawówce.
Nowy rok szkolny przynosi kolejne zmiany w szkolnictwie. Celem jest umożliwienie uczniom bardziej zrównoważonego rozwoju. Będzie on nastawiony na kompetencje przyszłości przy zachowaniu podobnej liczby godzin lekcyjnych, co dotychczas. To oznacza szereg modyfikacji, które obejmą nie tylko same przedmioty, ale też sposoby ich nauczania.
W nowych podstawach programowych do poszczególnych przedmiotów skrócono listę celów kształcenia, aby stała się spisem rzeczywistych priorytetów, a nie „listą życzeń”, na którą w praktyce brakuje czasu.
– czytamy na stronie Instytutu Badań Edukacyjnych.
W praktyce zmiany wyglądają tak:
Niektóre zajęcia będą realizowane w blokach, aby móc zaangażować uczniów w naukę poprzez praktykę. To kolejna zmiana w szkołach w 2026 roku. Mogą w tym pomóc godziny dyrektorskie – czas do dyspozycji zarządcy placówki, który może je wykorzystać między innymi na zajęcia wzmacniające umiejętności przekrojowe oraz fundamentalne. Liczba takich godzin zależy od konkretnej klasy.
W całym trzyletnim cyklu klas I–III przewidziano trzy godziny do dyspozycji dyrektora, a w pięcioletnim cyklu klas IV–VIII – sześć godzin. Jest to jednak nieobowiązkowe i dyrektor placówki nie musi ich wykorzystywać. Podobnie jest z tygodniem projektowym.
Przez jeden tydzień w całym roku szkolnym uczniowie szkół podstawowych mają realizować tzw. tydzień projektowy. To kolejna szansa dla dzieci na naukę poprzez działanie. W trakcie projektu uczniowie nie uczą się w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. W zamian biorą udział w międzyklasowych grupach projektowych, w których mogą rozwijać kreatywność i współpracę.
Szkoły decydują indywidualnie o tym, który dokładnie tydzień nauki stanie się projektowym i jaką przybierze on formę. Jak na razie udział szkół w tej inicjatywie jest dobrowolny. Dopiero od września 2027 roku stanie się obowiązkiem dla każdej szkoły podstawowej. To jednak nie koniec, ponieważ placówki będą zobligowane do wprowadzenia tzw. doświadczeń edukacyjnych.
Według nowej podstawy programowej każdy uczeń ma mieć możliwość zdobycia różnych doświadczeń edukacyjnych. Ich celem jest rozwinięcie kompetencji osobistych i społecznych oraz poczucia sprawczości. To także kolejna szansa dla uczniów na naukę poprzez działanie. Jak by to miało wyglądać w praktyce? To już zależy od konkretnego przedmiotu, ponieważ dla każdej dziedziny nauki przygotowano inne propozycje zajęć.
Przykładowo: na języku polskim uczniowie będą mogli przygotować komiks lub grę inspirowaną lekturą. Na lekcjach matematyki dzieci nauczą się między innymi, jak stworzyć budżet na wycieczkę szkolną, a na przyrodzie będą mogły pójść w teren i zbadać glebę. Wybrane treści z różnych przedmiotów zostaną połączone w modułach tematycznych.
Do tej pory tylko biologię, chemię, fizykę i geografię połączono w jeden przedmiot – przyrodę. Teraz może to się przełożyć na inne przedmioty. Nie chodzi tu o trwałe złączenie innych dziedzin w jedno. Mowa o modułach tematycznych, łączących podobny do siebie zakres wiedzy.
Podzielono je na kategorie: bezpieczeństwo i obrona, filozoficzny, edukacja medialna, klimatyczny, ekonomiczno-finansowy oraz kultury. Motywacją do ich wdrożenia jest kompleksowe podejście do danych zjawisk, które same w sobie mają uniwersalny charakter. Dzięki temu uczniowie mają być lepiej przygotowani do wyzwań obecnego świata.
Reforma Kompas Jutra 2026 zakłada dużą swobodę dla dyrektorów i nauczycieli w prowadzeniu zajęć, doboru metod, czy sposobie oceniania. Dzięki temu kadra pedagogiczna ma mieć możliwość lepszego dopasowania metody nauczania uczniów, biorąc pod uwagę ich indywidualne potrzeby.
Jednocześnie system edukacji w Polsce nadal – jak zapewniają autorzy reformy – będzie miał spójny standard jakości edukacji. Zmiany w szkołach budzą jednak duże zastrzeżenia części nauczycieli, pedagogów i samych rodziców. W grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy Prawo oświatowe, tworzącej ramy prawne dla tej reformy.
Argumentował, że prowadzi ona do „chaosu, ideologizacji szkoły i eksperymentowania na całych rocznikach dzieci”. Dlatego też Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) wprowadza zmiany podstaw programowych rozporządzeniami, a nie ustawą – co też, w części środowisk, budzi zastrzeżenia, co do prawnych podstaw wprowadzanych zmian.
W 2031 roku po raz pierwszy zostaną przeprowadzone egzamin ósmoklasisty i matura dla licealistów w nowej formule. Nauczanie według nowej podstawy zacznie się jednak już teraz.
Warto przeczytać: Nie pamiętasz ułamków? I tak możesz dobrze pomóc dziecku




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:


Prawda i Dobro
04 sierpnia 2026

Zmień tryb na ciemny