Nauka
Czujesz się gorszy? To odbija się na relacji
17 sierpnia 2026

Twoje dziecko często opuszcza lekcje za lekcją. Mimo że mu na to nie pozwalasz i dajesz kary, problem narasta. Być może przyczyna wcale nie leży w obecnej sytuacji. Problemy w szkole mogły się rozpocząć już na początku edukacji.
Dzieci, które na starcie edukacji ocenia się jako niegotowe do szkoły, w kolejnych latach znacznie rzadziej pojawiają się na lekcjach. Do takiego wniosku doszli brytyjscy badacze, którzy przeanalizowali dane 62 598 uczniów w wieku 5–13 lat. Porównali poziom ich gotowości szkolnej z frekwencją na zajęciach przez następne osiem lat nauki.
Gotowość do rozpoczęcia edukacji ocenia się na podstawie umiejętności komunikacyjnych i językowych, matematycznych, a także rozwoju fizycznego, emocjonalnego, społecznego i osobistego. Jeśli dziecko nie osiągnęło wymaganej liczby punktów choćby w jednej z tych dziedzin, klasyfikowano je jako „niegotowe do szkoły”.
W Polsce również sprawdzamy, czy dzieci są gotowe do szkoły: patrzymy na ich rozwój, umiejętności i zachowanie. Coraz częściej też wraca problem, dlaczego niektóre dzieci tak często mają nieobecności w szkole. Brytyjskie badania pokazują coś ważnego: problemy zauważone już na samym początku szkoły mogą ciągnąć się latami.
W brytyjskim badaniu nad edukacją – wśród dzieci, które później miały frekwencję poniżej 90 proc., aż 67 proc. wcześniej oceniono jako niegotowe do szkoły. Za trwałe problemy z frekwencją uznawano obecność na mniej niż 90 proc. zajęć. Dla porównania wśród dzieci, które nie miały trwałych problemów z frekwencją, 37 proc. wcześniej oceniono jako niegotowe do szkoły.
Nawet gdy badacze wzięli pod uwagę inne sprawy, takie jak sytuacja materialna, pochodzenie, narodowość, specjalne potrzeby czy płeć, związek nadal był wyraźny. Dzieci mniej gotowe do szkoły częściej opuszczały lekcje. Eksperci podkreślają jednak, że to tylko większe ryzyko, a nie pewnik. Nie da się na tej podstawie przewidzieć, jak zachowa się konkretne dziecko. Jeszcze mocniej widać to było u tych, którzy notorycznie wagarowali szkole przez dwa lata z rzędu.
Badacze chcieli dowiedzieć się, dlaczego tak jest. Jak czytamy w artykule opublikowanym w czasopiśmie The Royal Society Science, jedną z hipotez jest zaangażowanie rodziców. Chodzi o to, jak mocno wspierają dziecko przed startem szkoły i później, w trakcie nauki. Niższa gotowość może też być sygnałem, że dziecko ma niezaspokojone potrzeby, na przykład związane z neuroróżnorodnością albo zdrowiem psychicznym.
Mimo to sprawdzenie gotowości dziecka już na samym początku może pomóc wcześniej wychwycić tych, którzy statystycznie częściej będą mieć problemy z frekwencją.
Wyniki badań nie sugerują, że wszyscy uczniowie oznaczeni, jako ci gorzej przygotowani do szkoły, będą mieli kłopoty z regularnym uczęszczaniem na lekcje. Rezultaty pracy badaczy sugerują bardziej, że taka ocena wystawiona już na początku edukacji może przyczynić się do zaplanowania skutecznego wsparcia.
Badanie nad młodymi uczniami wykazało też, że prawdopodobieństwo opuszczania przez dziecko zajęć szkolnych wzrastało w przypadku uczniów pochodzących z ubogich rodzin. Mimo to przyczyn nieobecności najmłodszych w szkole może być wiele i nie należy generalizować problemu. Należy natomiast zwrócić uwagę na ich sytuację i reagować, kiedy będzie potrzebna pomoc pedagoga.
A przedstawiony w brytyjskich badaniach nad edukacją problem z nieobecnością w szkole wcale nie jest odosobniony. W Polsce także zdarza się, że uczniowie nadmiernie opuszczają lekcje. Właśnie dlatego warto przyjrzeć im się dokładniej już w zerówce a potem w edukacji wczesnoszkolnej, bo to tam nauczyciele oceniają, czy uczeń poradzi sobie w szkolnej ławce.
Warto przeczytać: Koniec z samą teorią. Od września szkoła mocno się zmieni




***
Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: