Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Świecą mocniej niż Słońce. Przez lata nikt ich nie zauważył

Tajemnicze obiekty kosmiczne w Galaktyce Wiatraczek (M101) na zdjęciu z teleskopu Chandra.

Wysyłają setki tysięcy razy więcej energii niż Słońce, a mimo to przez lata nikt ich nie zauważył. Astronomowie odkryli tajemnicze obiekty kosmiczne, jakich dotąd nie znano. Do tego odkrycia nie potrzebowali nawet nowego teleskopu.

Astronomowie odkryli tajemnicze obiekty kosmiczne

Światło widzialne pokazuje tylko część tego, co dzieje się w kosmosie. Więcej ujawniają obserwacje prowadzone w innych zakresach promieniowania. Dzięki nim astronomowie z Uniwersytetu Alabamy oraz Centrum Astrofizyki Harvard–Smithsonian odkryli nową klasę obiektów o nietypowych właściwościach. Emitują one promieniowanie rentgenowskie o wyjątkowo niskiej energii, a jednocześnie ogromne ilości ultrafioletu.

Nigdy wcześniej nie natknęliśmy się na grupę obiektów, które zachowują się w ten sposób

– podkreśla główny autor badania Mustafa Muhibullah.

Nowy numer już w sprzedaży:

Odkrycie czekało w archiwum NASA

Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że odkrycie nie wymagało nowych obserwacji. Badacze sięgnęli do archiwum NASA i przeanalizowali zdjęcia wykonane przez Obserwatorium Rentgenowskie Chandra w latach 1999–2017. To właśnie w archiwalnych danych, które od dawna były dostępne publicznie, kryły się jedne z najbardziej energetycznych obiektów w galaktykach.

Astronomowie zidentyfikowali 84 takie obiekty w sześciu galaktykach. Dwie z nich to galaktyki spiralne: Andromeda, nasza najbliższa duża sąsiadka, oraz Galaktyka Wiatraczek. Cztery pozostałe to galaktyki eliptyczne. Na zdjęciach odkryte obiekty wyglądają jak wiele innych drobnych punktów światła. Wyróżnia je jednak sposób, w jaki świecą: są widoczne niemal wyłącznie w promieniowaniu rentgenowskim o najniższej energii.

Dane przez lata pomijano

Dlaczego przez tak długi czas te obiekty pozostawały niezauważone? Większość energii emitują w ultrafiolecie, który jest pochłaniany przez gaz między gwiazdami. Gaz działa jak mgła, przesłaniając źródła promieniowania i utrudniając ich wykrycie. Astronomowie przez lata pomijali też dane dotyczące promieniowania rentgenowskiego o najniższej energii, uznając je za nieistotne.

Trudności z wykrywaniem tych źródeł sugerują, że jest ich znacznie więcej. 84 obiekty, jakie udało się dotąd odkryć, mogą być więc zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.

Na każde źródło, które widzimy, przypada wiele innych w tej samej galaktyce, których nie możemy dostrzec, ponieważ ich światło nigdy nie opuszcza macierzystej galaktyki

– tłumaczy współautorka badania Rosanne Di Stefano.

Natura odkrytych obiektów pozostaje zagadką. Badacze podejrzewają, że są to układy podwójne, w których biały karzeł, gwiazda neutronowa lub czarna dziura przyciąga materię z towarzyszącej gwiazdy. Opadająca materia rozgrzewa się i emituje promieniowanie. Astronomowie znali już podobne układy, ale dotąd nie zaobserwowali u nich takiego sposobu świecenia.

Nowe obiekty mogą pomóc rozwiązać dwie kosmiczne zagadki

Odkryte obiekty mogą pomóc wyjaśnić dwie kosmiczne zagadki. Pierwsza dotyczy supernowych typu Ia – eksplozji białych karłów, które służą astronomom do pomiaru odległości we wszechświecie. To dzięki obserwacjom tych wybuchów odkryto, że wszechświat rozszerza się coraz szybciej. Wciąż jednak trudno wskazać układy, w których dopiero dojdzie do takiej eksplozji. Astronomowie badają je zwykle dopiero po wybuchu. Część nowych obiektów może być właśnie gwiazdami tuż przed wybuchem.

Druga zagadka dotyczy gazu wypełniającego przestrzeń między gwiazdami. W niektórych galaktykach jego atomy tracą elektrony pod wpływem promieniowania. Proces ten wpływa na tempo powstawania gwiazd i ewolucję całych galaktyk. Promieniowanie gorących, masywnych gwiazd jednak tylko częściowo wyjaśnia to zjawisko. Brakującym elementem może być intensywny ultrafiolet emitowany przez nowo odkryte obiekty.

Czy archiwum NASA skrywa inne tajemnice?

Astronomowie planują zbadać 84 odkryte obiekty za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a i poszukać podobnych źródeł w kolejnych galaktykach. Przyszłość obserwatorium Chandra pozostaje jednak niepewna. W projekcie budżetu NASA na rok 2027 Biały Dom nie przewidział środków na jego działanie, choć komisja Izby Reprezentantów opowiedziała się za kontynuowaniem misji. Tymczasem archiwum Chandry wciąż może kryć kolejne tajemnicze obiekty kosmiczne – zapisane w danych, które przez lata uznawano za nieistotne.

Przeczytaj również: Fizycy nie są zgodni. Kosmos wymyka się znanym teoriom


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.