Edukacja
Ekran przegrywa z zeszytem. Czy szkoła uczy myślenia?
19 czerwca 2026

Czytasz wiadomość polityczną i po chwili czujesz napięcie w klatce piersiowej, ścisk w gardle albo ciężar w brzuchu? Najnowsze badania sugerują, że to nie tylko metafora. Wpływ polityki na ciało jest znaczący, a polityczne emocje mogą układać się w ciele inaczej niż zwykły gniew, lęk czy nadzieja.
Odczuwamy je fizycznie, często w całym ciele. Zmieniają nasze uczucia i postrzeganie świata. A to bezpośrednio wpływa na nasze głosowanie, podpisanie petycji, czy udział w proteście. Badacze z Royal Holloway, University of London i Centre for the Politics of Feelings sprawdzili, jak ludzie lokalizują emocje w ciele, gdy myślą o codziennych sytuacjach, a jak wtedy, gdy chodzi o politykę.
W badaniu nad wpływem polityki na ciało 992 dorosłych Amerykanów opisało codzienne sytuacje, w których odczuwali nadzieję, obrzydzenie, lęk, gniew i stan depresyjny. Następnie uczestnicy dopasowywali te emocje oraz ich skalę do konkretnych obszarów ciała. Później powtórzyli zadanie, lecz zamiast zwykłych okoliczności dnia brali pod uwagę wybraną kwestię polityczną. Różnice okazały się wyraźne. Pokazały, że polityka wpływa nie tylko na nasze opinie i emocje, ale także na sposób, w jaki ciało te emocje odczuwa.
Jak czytamy w artykule naukowym opublikowanym w PNAS, największa różnica w odczuwaniu uczuć dotyczyła obrzydzenia. Zwykle kojarzy nam się ono ze wstrętem do jedzenia, napojów albo zapachu i obejmuje przede wszystkim okolice gardła oraz żołądka. Kiedy jednak do gry wchodziły emocje polityczne, reakcja była odczuwana w głowie i górnej części ciała. A to bardziej przypominało gniew niż klasyczne obrzydzenie.
Nadzieja związana z aktywnością polityczną była słabiej odczuwalna w ciele niż wtedy, gdy dotyczyła życia osobistego. Być może wynika to z faktu, że polityczne wizje są częściej obarczone strachem, niepokojem albo niechęcią wobec przeciwników politycznych. Inaczej było ze stanem depresyjnym. Ten był bardziej aktywny przy politycznym impulsie i obejmował większe obszary ciała.
Mimo to te emocje nie pozostawały jedynie w sferze fizycznej. Miały swoje konsekwencje w realnych postawach i działaniach.
Osoby, które mocniej i bardziej rozlegle odczuwały polityczne emocje, chętniej podejmowały różne działania polityczne. Chodziły na wybory, brały udział w protestach, podpisywały petycje, a także rozpowszechniały materiały polityczne, z którymi się zgadzały. Ciekawe są też odczucia względem przeciwnej partii politycznej. Wydawać by się mogło, że silne uczucia i reakcje organizmu znacząco wpłyną na negatywne postrzeganie przeciwników. Wyniki badania pokazują jednak bardziej złożony obraz.
Silniejsze uczucia odczuwane fizycznie nie przełożyły się jednoznacznie na większą niechęć wobec zwolenników przeciwnej partii. To oznacza, że pobudzenie emocjonalne mogło bardziej mobilizować do działania, niż pogłębiać wrogość polityczną.
To jeden z najważniejszych wniosków z badania. Polityczne emocje nie muszą prowadzić wyłącznie do plemiennej agresji. Mogą też popychać ludzi do udziału w życiu publicznym. Autorzy analiz podkreślają, że ich wyniki nie przesądzają jednoznacznie, iż zwiększona reakcja emocjonalna powoduje większą aktywność polityczną. Pokazują jednak wyraźny związek między tym, co dzieje się w naszym ciele, a zaangażowaniem w życie społeczne.
Rezultaty pracy ekspertów nad powiązaniem aktywności politycznej a reakcją ciała skłaniają do refleksji nad funkcjonowaniem demokracji. Skoro chętniej działamy wtedy, gdy nasz organizm reaguje na silne emocje związane z polityką, to być może demokracja nie opiera się wyłącznie na racjonalnych poglądach i przekonaniach. Ważne może być także to, jak bardzo jesteśmy w stanie poczuć wydarzenia społeczne oraz polityczne.
To swoiste przypomnienie, że człowiek nie tylko myśli, ale i czuje. A ściśnięte żołądki i serca oraz napięte mięśnie mogą mieć więcej wspólnego z demokracją, niż przypuszczamy.
Warto przeczytać: Czy polityka wpływa na wybór partnera? Nowe dane z Niemiec




***
Ostatni moment na bilety w cenie 49 zł.
Od 1 lipca cena rośnie!
Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: