Nauka
Obok siebie, a jednak osobno. Tak praca wchodzi między partnerów
23 lipca 2026

Stoisz w kolejce i widzisz dwie osoby. Jedna cierpliwie czeka na swoją kolej, a druga nerwowo spogląda na zegarek i drepta z nogi na nogę. Teoretycznie łatwo założyć, że spokojna osoba jest bardziej przyjacielska. Najnowsze badanie sugeruje jednak, że niekiedy, za silnym opanowaniem może kryć się ciemny czynnik osobowości.
Spokój łatwo pomylić z łagodnością. Człowiek, który nie podnosi głosu, potrafi powstrzymać emocje i konsekwentnie realizuje swoje cele, zwykle uchodzi za dojrzałego i godnego zaufania. Nowe badanie pokazuje jednak inną możliwość: samokontrola może być również narzędziem pomagającym chłodno i konsekwentnie realizować egoistyczne cele.
Naukowcy z brazylijskich uczelni (m.in. Universidade Tuiuti do Paraná i Universidade São Francisco) przyjrzeli się tzw. ciemnemu czynnikowi osobowości (D-factor). To coś głębszego niż popularna „ciemna triada”. To wspólny rdzeń różnych mrocznych cech charakteru – egoizmu, makiawelizmu, narcyzmu, psychopatii czy sadyzmu. Łączy je jedno: stawianie siebie ponad innymi i usprawiedliwianie zachowań, które mogą komuś zaszkodzić.
W badaniu wzięło udział 498 dorosłych Brazylijczyków (średnio mieli 33 lata). Wypełnili ankiety mierzące m.in. ciemny czynnik osobowości, prawicowy autorytaryzm (RWA), chęć dominacji nad innymi grupami (SDO), samokontrolę i trudności z opanowywaniem emocji.
Okazało się, że osoby z silniejszym ciemnym czynnikiem nie tracą samokontroli – wręcz przeciwnie. Całkowitym „pomostem” okazał się prawicowy autorytaryzm. Ludzie z wyższym D-factor częściej cenili sztywne zasady, posłuszeństwo wobec autorytetów i surowe kary dla tych, którzy łamią reguły. A to szło w parze z większą samokontrolą.
Inaczej mówiąc: samokontrola może być dla nich jak precyzyjne narzędzie. Pomaga osobom o mrocznych cechach charakteru w spokojny i zdyscyplinowany sposób osiągać swoje, często egoistyczne cele. A to z kolei świetnie pokrywa się z innymi badaniami, które wskazywały, że często wysoka samokontrola działa jak magnes na ludzi.
Gdy ktoś jest opanowany i konsekwentny, automatycznie wydaje się nam silniejszy i bardziej odpowiedni na szefa czy lidera. W praktyce oznacza to, że osoba z „ciemniejszym” charakterem, ale potrafiąca nad sobą panować, ma często większą szansę na zrobienie kariery i zdobycie wpływów, niż ktoś impulsywny, ale życzliwy i empatyczny. Jest to niezależne od branży – czy to w polityce, czy w firmie.
Można wyciągnąć wniosek, że niekiedy człowiek, który wydaje się zdyscyplinowany, konsekwentny i „twardy” w swoich poglądach, nie musi być po prostu silny charakterem. Czasem za tym spokojem i opanowaniem kryje się umiejętne wykorzystywanie jego własnych mrocznych cech do egzekwowania sztywnych zasad i dyscyplinowania tych, którzy mogą mieć własne, odmienne od niego zdanie.
Dodatkowo badacze odkryli coś ciekawego dla codziennego życia. Ludzie, którzy mają kłopoty z emocjami np. łatwo się denerwują, wpadają w silne poczucie smutku, albo nie potrafią się uspokoić, na co dzień również w innych sytuacjach stresowych zwykle gorzej kontrolują swoje zachowanie.
Reasumując, nawet jeśli ktoś na zewnątrz wydaje się być spokojnym i opanowanym i tak może mieć trudności z emocjami – i odwrotnie. To pokazuje, że bycie „opanowanym” nie oznacza automatycznie, że człowiek dobrze radzi sobie ze swoimi uczuciami.
Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Personality and Individual Differences (czerwiec 2026). Pokazują one jasno: nie można zakładać, że ktoś opanowany i cierpliwy jest automatycznie dobry i empatyczny. Samokontrola jest narzędziem, które może służyć bardzo różnym, w tym także mniej szlachetnym celom.
Warto przeczytać: Mroczna triada. Takie cechy wpływają na osobowość kryminalną
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: