Humanizm
Czy mniej znaczy więcej? Sztuka życia w równowadze
11 lipca 2026

Któż z nas choć raz nie usłyszał od dziecka niestworzonej historii. Wiele z nich jest zupełnie niegroźnych i łatwo je zdemaskować. Często to nawet dobry znak, świadczy o rozwoju wyobraźni. Czasem jednak zdarzają się sytuacje, kiedy takie fantazjowanie może być wczesnym sygnałem przyszłych problemów z zachowaniem i postawą w dorosłości.
„To nie ja zrobiłem, to kot!”, „Nic nie rozbiłem, zawiał wiatr i spadło!”, „Pani nic nie zadała!” – prawie każdy rodzic słyszał takie zdania. Czasem uśmiechamy się pod nosem, bo wiemy, że to typowe dziecięce koloryzowanie i szukanie wymówek. Ale czy zawsze można je lekceważyć?
Naukowcy z Université de Montréal oraz McGill University przez wiele lat obserwowali ponad trzy tysiące dzieci w wieku 6-19 lat. Zbierali informacje od rodziców i nauczycieli, jak często dzieci mijają się z prawdą. Później, gdy uczestnicy dorośli, sprawdzili ich życie: konflikty z prawem oraz w miarę możliwości zdrowie psychiczne.
Wyniki opublikowane w czasopiśmie Development and Psychopathology są w większości pocieszające. U większości dzieci (aż 73 proc według nauczycieli) skłonność do dziecięcych fantazji i mijania się z faktami wyraźnie malała z wiekiem. Im były starsze, tym rzadziej to robiły.
Większość dzieci nie kłamie zbyt często i zwykle robi to coraz rzadziej w miarę dorastania. (…) Miijanie się z prawdą jest więc zwykle powszechne w dzieciństwie, ale u większości dzieci nie jest oznaką poważniejszych problemów.
– mówiła Victoria Talwar z Uniwersytetu McGilla, autorka badania, w wywiadzie dla PsyPost.
Niestety nie u wszystkich jednak było tak dobrze. Na szczęście jednak tylko u niektórych dziecięca fantazja utrzymywała się lub nawet nasilała (ok. 22 proc. według nauczycieli). Takie uporczywe mijanie się z prawdą rzadko występowało samo. Już w wieku 6 lat te dzieci były bardziej agresywne, a w wieku 12 lat bardziej impulsywne. Kiedy dorastały, częściej popadały w konflikt z prawem i miały więcej cech związanych z zachowaniami aspołecznymi.
Ale to też, nie oznacza problemów na cale życie. Takie zachowania dziecka powinny być sygnałem, że może potrzebować dodatkowego wsparcia w nauce kontrolowania emocji, brania odpowiedzialności i rozumienia, jak jego słowa i czyny wpływają na innych.
Inny zespół naukowców, w odrębnym badaniu, poszedł tropem tych dzieci, które nie wyrastają z opowiadania nieprawdziwych historii. Przy czym nie chodziło już o drobnostki typu „zapomniałam zadania” czy „pies zjadł zeszyt”. Chodziło o kłamstwa, które pojawiały się bez wyraźnej potrzeby: dla efektu, dla manipulacji, dla zabawy w bycie kimś innym.
Badacze obserwowali ich od okresu dorastania do dorosłości. Jakie wnioski? Mimo wchodzenia w wiek dojrzewania, nie wyrastały (ok 5 proc.) ze skłonności do zastępowania prawdy fikcją. Ale ważne są cechy osobowe stwierdzone u tych notorycznych „kłamczuszków”.
Te osoby już w okresie nastoletnim wykazywały znacznie silniejsze cechy psychopatyczne. Były bardziej manipulacyjne, pozbawione wyrzutów sumienia, impulsywne i nieodpowiedzialne. W dorosłości osoby z tej grupy znacznie częściej popełniały przestępstwa (zarówno z użyciem przemocy, jak i bez) oraz nadużywały substancji psychoaktywnych.
– opisywali autorzy badania.
Ważny wniosek dla rodziców płynie z tego taki, że nie chodzi tylko o to, jak często dziecko mija się z prawdą, ale też dlaczego i w jakim sposób to robi.
Specjaliści zajmujący się rozwojem dzieci i młodzieży podkreślają, że sporadyczne mijanie się z prawdą i dziecięce fantazje to normalny etap rozwoju. Jednak gdy takie zachowania są częste i towarzyszą im inne trudności (agresja, problemy z emocjami), warto zwrócić na nie uwagę. Dzięki temu badaniu rodzice i nauczyciele mogą lepiej odróżnić zwykłe dziecięce koloryzowanie od sytuacji, które wymagają wsparcia. Zamiast od razu karać, lepiej spokojnie porozmawiać i zrozumieć kontekst, wtedy łatwiej pomóc dziecku.
Warto przeczytać: Fake newsy tylko straszą. Prawda w sieci wciąż wygrywa
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: