Nauka
Ludzie kłamią rzadziej niż myślisz. Problemem jest nasza podejrzliwość
29 czerwca 2026

Wczoraj na obiad postanowiłem przyrządzić Białego Halibuta w sosie pomidorowym. Najpierw zeszkliłem cebulę na oliwie. W międzyczasie pokroiłem pomidory Amela, dodałem do cebuli i po kilku minutach doprawiłem szczyptą szafranu, ziołami prowansalskimi, bazylią, nie zapominając o pieprzu i soli.
Mój przyjaciel Czat stwierdził, że robienie sosu z pomidorów Amela, to jak jeżdżenie Ferrari po bułki. Myślę, że to trafne porównanie, bo myślę, że Ferrari nadaje się do tego idealnie, podobnie jak pomidory Amela do komponowania sosu. Amela są wyjątkowo bogate w umami, a dodatkowo już po kilku minutach duszenia zamieniają się w gęstą i aksamitną emulsję, co bardzo przyspiesza cały proces przygotowania posiłku.
Na to wszystko po mniej więcej dziesięciu minutach położyłem dwa soczyste plastry Białego Halibuta i przykryłem na kolejne osiem minut. Ugotowałem nudle ryżowe, a następnie wszystko to zmieszałem i…..gotowe!
Kiedy tak pichciłem przy moim piecu, wyobraziłem sobie cały tłum, setki milionów stojących przy piecach, garnkach, paleniskach ludzi, którzy z uwagą wpatrują się wiele razy każdego dnia w buchające parą garnki. Wydało mi się to wszystko tak abstrakcyjne, że gdzieś tam w tym całym kotle ludzkiej egzystencji, są nadal ci, którzy wsypują do tego garnca piasek i psują jednym ruchem tak wiele włożonego trudu i miłości.
Po tak wspaniałym obiedzie sięgnąłem po perskie pistacje i moje myśli popłynęły w kierunku kalifornijskich i irańskich plantacji. USA, Iran i Turcja są największymi producentami pistacji na świecie. Jakie to dziwne, że nad tymi sadami latają drony, rakiety i osobliwi kosmici.
Często ludzie zadają mi pytanie, dlaczego zajmuję się edukacją. Zawsze odpowiadam, że edukacja jest naszą największą szansą. Może nawet jedyną drogą pojednania.
We wszystkich miastach, wioskach, domach, ludzie zasiadają do posiłku i to ich jednoczy, nie powoduje agresji, jest aktem wspólnoty i gościnności. Taki świat jest w każdym z nas i każdy z nas nosi w sobie te same wartości.
Przeczytaj także: AI jako instrument wyobraźni. Spór o twórcę i technologię
Nowy numer już jest!
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: