Nauka
Narcyz, manipulator, psychopata. Co naprawdę nimi kieruje?
10 lipca 2026

Czy można żyć spokojniej, nie rezygnując z ambicji, przyjemności i rozwoju? W świecie, który nieustannie zachęca do więcej, szybciej i intensywniej, coraz więcej osób czuje zagubienie i niepewność. Filozofia życia lagom podpowiada, jak temu zaradzić – i jak zaprojektować swoje życie tak, by było bardziej satysfakcjonujące. Być może szwedzka propozycja odnajduje to, za czym tak tęsknimy i czego ciągle szukamy.
Współczesny człowiek, żyjący w wiecznym biegu i stresie, coraz bardziej gubi proporcje w swoim stylu życia, zatraca umiejętność głębokiego odpoczynku, uważnej obserwacji i refleksji. Przebodźcowany z każdej strony, żyjący w ciągłej presji, doświadcza permanentnego zmęczenia i w efekcie dociera do granic wyczerpania. I właśnie dlatego coraz bardziej popularnym stylem życia staje się (przynajmniej w Europie) szwedzka propozycja zwana lagom.
Lagom można zdefiniować jako filozofię życia, którą najczęściej tłumaczy się jako „w sam raz”, „ani za dużo, ani za mało”, „dokładnie tyle, ile potrzeba”. Nie jest to sztywny system zasad, lecz sposób myślenia oparty na umiarze, równowadze i rozsądnym korzystaniu z dóbr oraz czasu.
Sam termin lagom wywodzi się prawdopodobnie ze starego wyrażenia oznaczającego dzielenie się czymś „dla całej grupy” – tak, aby każdy otrzymał odpowiednią część. Współcześnie stało się jednym z kluczowych elementów szwedzkiej kultury. A dla zabieganych i przebodźcowanych Europejczyków taka propozycja życia staje się coraz bardziej atrakcyjna.
To podstawowa zasada, która powinna wyznaczać główny kierunek naszych dążeń. Lagom odrzuca zarówno nadmiar, jak i przesadną ascezę, ponieważ priorytetem staje się znalezienie właściwej miary w codziennym życiu. Chodzi o to żeby:
Z filozoficznego punktu widzenia lagom przypomina starożytną ideę „złotego środka” (aurea mediocritas) rozwijaną przez greckiego filozofa Arystotelesa. To właśnie on oparł swoją etykę na przekonaniu, że dobre życie nie polega na popadaniu w skrajności, lecz na odnalezieniu właściwej miary między nadmiarem a niedostatkiem.
Jego doktryna umiaru, opisana w Etyce nikomachejskiej, podpowiadała, że złoty środek – rozumiany jako pewną cnotę i umiejętność dobrego życia – osiąga się dzięki praktyce, ćwiczeniom i uzyskanym na tej drodze nawykom.
Stajemy się sprawiedliwi przez sprawiedliwe działania, mężni przez odważne działania, umiarkowani przez praktykowanie umiaru. Podobnym tropem myślenia podąża szwedzka lagom, która jako drugi swój priorytet uznaje: równowagę między pracą a życiem prywatnym.
Nowy numer już jest!
W duchu lagom ważne jest zachowanie balansu, a więc owy kompromis, tudzież właśnie umiar, opierający się na wyważonych proporcjach. Aby człowiek uzyskał wewnętrzny spokój i równowagę musi znaleźć:
Trzeba jednak zaznaczyć, że nie chodzi tu o maksymalizację produktywności, lecz o trwałe, harmonijne funkcjonowanie. Dla Arystotelesa takie właśnie podejście do codzienności miało prowadzić człowieka do osiągnięcia stanu eudajmonii, czyli dobrego i szczęśliwego życia.
W szwedzkim podejściu równie ważna jest tzw. świadoma konsumpcja. Współczesny człowiek łatwo ulega bogactwu dóbr, które oferuje mu dzisiejszy świat. I dlatego konsumpcjonizm dla wielu stał się powszechnym stylem życia. Okazuje się to zazwyczaj okrutną pułapką. Przy takim właśnie podejściu niemożliwe staje się znalezienie umiaru i celebracja tego, co już osiągnęliśmy.
Im więcej mamy, tym więcej jeszcze chcemy mieć, a jak już zauważał niemiecki filozof i psycholog Erich Fromm: nie chodzi o to, żeby mieć; chodzi o to, żeby być. I właśnie dlatego osoba żyjąca zgodnie z lagom nie kupuje rzeczy wyłącznie dla prestiżu czy chwilowej przyjemności, nie gromadzi kolejnych przedmiotów dlatego, że inni tak robią czy dlatego, że inni tego oczekują. Zamiast tego stawia na:
W takim podejściu przejawia się nie tylko świadome nabywanie i używanie, ale także szacunek dla pracy innych ludzi i ich wytworów oraz ekologiczne podejście do życia.
Nie bez znaczenia jest także przestrzeń, w jakiej funkcjonujemy, oraz jej organizacja. To, czym się otaczamy, także pod względem architektonicznym i estetycznym, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. A co za tym idzie, także na komfort codziennego funkcjonowania.
Przyjazne przestrzenie bardziej nas motywują do zaangażowania się oraz tworzą lepszy klimat do współpracy z innymi ludźmi. Dlatego lagom praktykuje prostotę w kreowaniu otoczenia. W przypadku aranżacji wnętrz, oznacza to: porządek, funkcjonalność, stosowanie naturalnych materiałów i stonowanych kolorów, oraz unikanie nadmiaru przedmiotów. Nie chodzi tu o minimalizm, ale bardziej o wykreowanie przestrzeni, w której znajduje się dokładnie to, co potrzebne.
No i wreszcie elementy, znane nam dobrze z innych narracji, które większość psychologów uznaje za oczywiste i konieczne zarówno dla dobrego samopoczucia, jak i dla poziomu naszego zdrowia.
Lagom zachęca bowiem do: regularnego ruchu, odpowiedniej ilości snu, zdrowego jedzenia, kontaktu z naturą, ograniczania nadmiaru bodźców. Te czynniki także są niezbędne, jeśli chcemy profesjonalnie zadbać o nasz własny dobrostan. Nie chodzi tutaj o dążenie do perfekcyjnego zdrowia, lecz o dobre samopoczucie na co dzień.
Można często spotkać się z porównaniami lagom do duńskiego pojęcia hygge, jednakże różnica między tymi stylami życia jest dość istotna. O ile hygge koncentruje się na przytulności, komforcie i tworzeniu miłej atmosfery, to lagom skupia się na równowadze i umiarze we wszystkich sferach życia.
Można powiedzieć, że hygge odpowiada na pytanie: „Jak stworzyć przyjemny nastrój?”, a lagom: „Jak żyć w sposób zrównoważony?”.
Styl życia zaproponowany przez szwedzką filozofię wydaje się prosty i zrozumiały w teorii. Jednak o wiele trudniejsze okazuje się jego praktykowanie. Dlatego warto przywołać kilka prostych kroków, które mogą pomóc lepiej go zrozumieć. A co za tym idzie: skuteczniej wcielać w życie.
Szwedzi podpowiadają, aby przede wszystkim:
Te pięć kroków, regularne ich przywoływanie w myślach i stosowanie się do nich w naszym codziennym funkcjonowaniu, w zdecydowany sposób może przyczynić się do nabywania odpowiednich praktyk i nawyków, o które upominał się także Arystoteles w swojej doktrynie „złotego środka”. Bo warto pamiętać, że przesada i skrajności nigdy nie służą dobru człowieka.
Sztuka osiągania kompromisu, a więc praca nad równowagą między różnymi obszarami naszego życia i dążenie do uzyskania balansu między rozmaitymi aktywnościami, mogą dać człowiekowi poczucie upragnionego spokoju i wyważenia tego, co w życiu naprawdę ważne.
Przeczytaj także: Cisza, która leczy i pustka, która niszczy. Dwa oblicza nudy
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:


Edukacja
09 lipca 2026

Zmień tryb na ciemny