Giną, bo są kobietami

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Kobiety uczestniczące w proteście przeciwko przemocy w Rio de Janeiro, październik 2016 r. (AP Photo/Leo Correa)
Przeczytanie artykułu zajmie około 2 minut

W Brazylii dochodzi do co najmniej czterech kobietobójstw dziennie. Mordy mają podłoże w kulturze macho, która spycha kobiety na sam dół społecznej hierarchii

Ta zbrodnia z sierpnia 2018 r. wstrząsnęła Brazylią. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak 32-letni biolog Luis Felipe Manvalier katował swoją 29-letnią żonę Tatianę Spitzner. Oprawca długo pastwił się nad ofiarą: szarpał ją, bił, dusił. Kobieta zmarła niedługo później. Nagranie, które wyemitowała brazylijska telewizja, wywołało ogólnonarodową debatę na temat przemocy wobec kobiet.

W Brazylii dochodzi do co najmniej czterech kobietobójstw dziennie. Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka (IACHR) z siedzibą w Waszyngtonie określiła liczbę morderstw jako „alarmującą” i wezwała władze do podjęcia stanowczych działań w celu powstrzymania kolejnych zabójstw. „Brazylia powinna wdrożyć kompleksową strategię mającą  na celu zapobieganie podobnym zbrodniom, ściganie i karanie przestępców, a także zapewnienie wszystkim ofiarom przemocy ochrony oraz zadośćuczynienia” – czytamy w oświadczeniu IACHR. Brazylia ma tylko 74 schroniska dla ofiar przemocy rodzinnej; to mało jak na państwo liczące ponad 200 mln obywateli.

Kobietobójstwo (hiszp. feminicidio) to morderstwo na kobiecie dokonane z powodu płci. Słowo weszło do powszechnego użycia w latach 90., gdy opinią publiczną wstrząsnęły informacje o zabójstwach kobiet w meksykańskim Ciudad Juárez, tuż przy granicy z USA. Termin zagościł później w kodeksach karnych kilkunastu krajów Ameryki Łacińskiej. W brazylijskim prawie funkcjonuje od 2015 r. Wprowadzono go za rządów prezydent Dilmy Rousseff.

Termin „kobietobójstwo” implikuje zabicie kobiety w określonych okolicznościach. Najczęściej wymienia się zgon w wyniku napaści seksualnej lub na skutek przemocy w związku, a także zabójstwa honorowe i posagowe. Udowodnienie kobietobójstwa jest jednak trudniejsze niż innych morderstw, prokuratorzy często odstępują więc od takiej kwalifikacji czynu.

W Brazylii codziennie zabijanych jest 12 kobiet. W 2017 r. ofiarą morderstw padły 4473 kobiety, z czego 946 spraw zostało uznanych za kobietobójstwo. Rok wcześniej odnotowano 4201 zabójstw kobiet i  812 kobietobójstw.

Morderstwa kobiet to czubek góry lodowej. Dla wielu Brazylijek pobicia, gwałty oraz przemoc psychiczna są codziennością. Według socjologów klucz do zrozumienia problemu leży w kulturze macho rozpowszechnianej w Ameryce Łacińskiej.  Uprzedmiotawia ona kobiety i spycha na sam dół społecznej hierarchii. Upokorzenia i przemoc często wiążą się ze wstydem. Ofiary nie zgłaszają się na policję, bo boją się stygmatyzacji.

Problem zauważają eksperci. „Kobietobójstwa nie są izolowanym zjawiskiem, ale odzwierciedlają seksizm głęboko zakorzeniony w brazylijskim społeczeństwie” – podkreśla raport IACHR.

Brazylia należy do grupy krajów z największą liczbą zabójstw. Z roku na rok sytuacja się pogarsza. W 2017 r. w Brazylii zginęło ponad 63 tys. osób, a ponad 60 tys. kobiet zostało zgwałconych.

Źródło: The Guardian

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on linkedin
LinkedIn
Piotr Chałubiński

Piotr Chałubiński

Politolog. Interesuje się krajami byłego ZSRR oraz Indiami. Od wielu lat związana z różnymi mediami. Pracował w TVP i TVN. W wolnych chwilach podróżuje, trenuje judo i BJJ.