Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Wystarczy drobna zmiana na twarzy. Tak szybko oceniamy innych 

Mężczyzna rozgniewany pozuje na czarnym tle co pokazuje jak oceniamy innych

Ten sam człowiek może wydać nam się bardziej dominujący, przyjazny albo stworzony do roli lidera tylko dlatego, że inaczej odczytamy emocje na jego twarzy. Nie chodzi jednak tylko o emocje. Znaczenie może mieć również to, czy patrzymy na twarz kobiety, czy mężczyzny i jakie oczekiwania z tym wiążemy.

Jedna twarz, wiele zmian 

Naukowcy z Humboldt-Universität zu Berlin i University of Haifa przeprowadzili dwa eksperymenty, w których sprawdzali, jak odczytujemy złość i smutek z twarzy, a następnie jak te emocje wpływają na ocenę człowieka. W tym celu dla tych samych twarzy przygotowali komputerowo zmieniane wersje ekspresji: od wyraźnego smutku do wyraźnej złości. Tak powstało prawie 2,5 tysiąca „fotografii” twarzy. 

Jak oceniamy innych?

Badaczom zależało, aby stworzyć zbiór zdjęć, który przedstawiłby wachlarz emocji – od smutku do złości. Fotografie wykonano tak, aby emocje zmieniały się płynnie od zdjęcia do zdjęcia bez gwałtownych zmian wyrazu twarzy ich bohaterów. Zadaniem uczestników było rozpoznać konkretne emocje na poszczególnych fotografiach, a następnie ocenić twarze także pod kątem dominacji, przyjazności i zdolności przywódczych. 

Najciekawsze zaczyna się pośrodku 

Okazało się, że choć ekspresję zmieniano stopniowo, ludzie nie odczytywali jej w taki sposób. W pewnym momencie ocena potrafiła przeskoczyć ze „smutny” na „zły”. Największe różnice w rozpoznawaniu emocji zauważono w środkowej części całego zakresu fotografii. Niewielkie przesunięcie ekspresji najmocniej zmieniało to, czy twarz była odbierana jako smutna, czy rozzłoszczona.

I właśnie w tym obszarze uczestnicy badania mieli największy kłopot z rozróżnieniem poszczególnych emocji. Nic w tym dziwnego, bo niuanse między fotografiami były niewielkie. Bardziej zaskakujące okazały się różnice w interpretacji emocji twarzy między kobietami a mężczyznami.

Męska twarz szybciej wygląda na złą 

Kiedy badani oglądali męskie twarze, o wiele wcześniej interpretowali je jako złe niż w przypadku kobiet. Innymi słowy, męska mimika potrzebowała wyrażać mniej złości, aby zostać zinterpretowana w ten sposób niż w przypadku zdjęć kobiet o tych samych emocjach. Różnice są niewielkie. U panów wystarczyło że fotografia przedstawiała tylko 53 proc. złości, a u kobiet 57 procent. Te cztery punkty procentowe pokazują, jak oceniamy innych: ta sama mieszanka smutku i złości może być odczytywana nieco inaczej w zależności od tego, czy widzimy twarz mężczyzny, czy kobiety.  

Złość dodaje dominacji. Smutek ją odbiera

Wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie Scientific Reports wskazują, że kiedy ochotnicy eksperymentu dostrzegali na fotografii więcej złości, przypisywali tej osobie większą dominację. Równocześnie oceniali ją jako mniej skłonną do budowania relacji oraz mniej przyjazną. Kiedy na zdjęciach prezentowano emocje mężczyzn, im więcej złości uczestnicy dostrzegali na męskiej twarzy, tym wyżej oceniali także jej potencjał przywódczy. Smutek działał zupełnie inaczej.

Wrażenie dominacji i potencjału przywódczego wyraźnie słabło, kiedy na fotografiach dostrzegano więcej smutku. Jest to niezwykle ważne. To pokazuje, jak szybko potrafimy dopisać człowiekowi dominację, przyjazność albo zdolności przywódcze, choć tak naprawdę widzimy jedynie jego twarz i odczytaną z niej emocję. Najciekawszy zwrot pojawił się jednak wtedy, gdy badacze sprawdzili, co naprawdę stoi za różnicami między ocenami kobiet i mężczyzn. 

Ta sama emocja, inna ocena 

Ocena danej osoby zależała bardziej od tego, jaką emocję widzieli na jej twarzy, niż od tego, ile faktycznie było na niej smutku czy złości. Jeszcze ciekawiej zrobiło się przy porównaniu ocen kobiecych i męskich twarzy.  

Kiedy badacze uwzględnili to, ile złości i smutku uczestnicy rzeczywiście dostrzegali na twarzach, różnice między ocenami kobiet i mężczyzn niemal całkowicie zniknęły. Wniosek z tego jest prosty – stereotypy nie zawsze działają wprost. Płeć może najpierw wpływać na to, jak odczytujemy emocje, a ta przekłada się na późniejszą ocenę człowieka. 

Twarz mówi mniej, niż sądzimy 

Wnioski badaczy z Niemiec i Izraela są bardzo ważne w sytuacjach, kiedy emocje są słabe oraz niejednoznaczne. Przykładem jest rozmowa kwalifikacyjna czy spotkania biznesowe. W takich sytuacjach zwykle widzimy u kogoś tylko lekki grymas czy delikatne napięcie ust, zamiast otwartych i wyraźnych emocji. Właśnie dlatego tę samą emocję można interpretować na wiele sposobów, a pierwsze wrażenie może być mylące.

A z racji, że w tym obszarze drobna zmiana może całkowicie zmienić naszą ocenę ze „smutny” na „zły”, konsekwencje takich analiz mogą sięgać o wiele dalej niż samo rozpoznawanie emocji.

Warto przeczytać: Emocje pod skórą. To dlatego czujesz się lepiej, gdy ci ciepło



Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.