Prawda i Dobro
Im więcej ekranu, tym gorzej? Decydująca jest jedna rzecz
25 września 2026

Dylemat więźnia pokazuje sytuację, w której decyzja korzystna dla jednostki może prowadzić do gorszego wyniku dla wszystkich. Paradoks dylematu więźnia polega na tym, że współpraca przyniosłaby obu stronom większą korzyść, ale brak zaufania i obawa przed wykorzystaniem przez drugą osobę mogą skłaniać je do wyboru własnego interesu. Ten model teorii gier pomaga zrozumieć, dlaczego tak trudno czasem współpracować, nawet gdy wspólny interes wydaje się oczywisty.
Na gruncie psychologii społecznej, ale także teorii gier – znanej zarówno socjologom, jak i filozofom – omawiana jest koncepcja zachowania paradoksalnego, a nawet – absurdalnego. Jednak często wybieranego przez ludzi. Dylemat sformułowany w 1950 r. przez Alberta Tuckera pokazywał, że ludzie w sytuacji, gdzie mogą współpracować ze sobą, często wybierają egoizm, zeznawanie przeciw drugiemu, zdradę i donosicielstwo.
Paradoks polega na tym, że racjonalna decyzja każdego z osobna prowadzi do rozwiązania, które jest gorsze dla obu. Każdy w tym paradoksie myśli: „Jeśli on zdradzi, lepiej będzie, żebym zdradził pierwszy. Jeśli on milczy, też zyskam, zdradzając„. W efekcie obaj wybierają zdradę (własny interes), mimo że wspólna współpraca przyniosłaby im wyższą korzyść. Co nam to mówi o ludzkiej naturze i intencjach, które nami kierują?
W 1950 r. Albert Tucker (1905–1995), kanadyjski matematyk, przebywał na urlopie naukowym w Stanford. Miał wygłosić dla psychologów wykład o teorii gier. Znał już bowiem model opracowany niedługo wcześniej przez innych amerykańskich matematyków: Merrilla Flooda i Melvina Dreshera w RAND Corporation. Stworzyli oni strukturę matematyczną gry, w której dwóch graczy ma do wyboru współpracę albo działanie przeciwko drugiemu, czyli konflikt.
Istotą tego modelu był paradoks, który pokazywał, że każdemu z osobna opłaca się wybrać zdradę. Jednocześnie jednak, gdy obaj gracze kierują się własnym, indywidualnym interesem, obaj zyskują gorszy rezultat niż wtedy, gdyby obaj współpracowali.
Tucker uznał, że dla psychologów znacznie bardziej obrazowy będzie przykład dwóch przestępców przesłuchiwanych oddzielnie. Ostatecznie nadał grze słynną postać „więźniów” i nazwę „dylematu więźnia” (ang. Prisoner’s Dilemma).
Warto podkreślić, że nie był to eksperyment oparty o działanie prawdziwych więźniów. Badano w nim konkretne zachowanie osób grających w grę o strukturze dylematu więźnia. W praktyce polegało to na tym, że dwóch uczestników grało ze sobą 100 razy, przy czym komunikowali sobie jedynie swoje wybory. Wynagrodzenie zależało od uzyskiwanych wyników.
Jego dylemat więźnia to klasyczny przykład z teorii gier pokazujący sytuację, w której racjonalne działanie każdego z osobna prowadzi do gorszego rezultatu dla obu, niż gdyby potrafili ze sobą współpracować.
Sięgnijmy do konkretnego przykładu: Dwóch podejrzanych zostaje aresztowanych, ale policja nie ma wystarczających dowodów, więc proponuje każdemu z nich osobno:
Wyobraźmy sobie, że jesteś więźniem A. Jeśli B milczy, opłaca Ci się zeznawać: zamiast roku dostajesz wolność. Jeśli B zeznaje, również opłaca Ci się zeznawać: dostajesz 3 lata zamiast 5. Czyli niezależnie od tego, co zrobi drugi więzień, dla Ciebie indywidualnie korzystniejsze jest zeznawanie. To samo rozumowanie przeprowadza B.
W rezultacie obaj zeznają i dostają po 3 lata, choć obaj milcząc dostaliby tylko po roku. I właśnie na tym polega paradoks: Każdy kieruje się własnym interesem, a mimo to obaj kończą w sytuacji gorszej niż ta, którą mogliby osiągnąć poprzez współpracę.
To właśnie sprawiło, że eksperyment stał się bardzo ważny dla późniejszego rozwoju eksperymentalnej teorii gier. Tucker nie odkrył więc dylematu więźnia jako pierwszy, ale jego zasługa polegała na tym, że zobaczył, iż abstrakcyjną macierz matematyczną Flooda i Dreshera można przedstawić w szerszym kontekście: jako konflikt między indywidualnym interesem a możliwością współpracy u ludzi. Z jego interpretacji narodził się później ogromny obszar badań nad współpracą, zaufaniem, altruizmem, moralnością i racjonalnością.
Z filozoficznej i psychologicznej perspektywy dylemat więźnia jawi się jako niezwykle atrakcyjny interpretacyjnie. Z jednej strony pokazał napięcie między: interesem jednostki a dobrem wspólnym, z drugiej: między racjonalnością indywidualną a racjonalnością zbiorową.
W dzisiejszych czasach wiedza wynikająca z tego eksperymentu jest wykorzystywana nie tylko w ekonomii czy teorii gier. Ma zastosowanie również w filozofii społecznej i etyce. Można wedle omówionego schematu analizować np. zaufanie, współpracę, konkurencję czy szeroko rozumiane konflikty międzyludzkie.
Dylemat więźnia pokazuje, że zaufanie jest potrzebne wtedy, gdy interes jednostki może pozostawać w konflikcie z interesem wspólnym. Każdy uczestnik musi zdecydować, czy zaufa drugiemu i będzie współpracował, czy też zabezpieczy własny interes poprzez „zdradę”. Jeśli obie strony sobie ufają, mogą osiągnąć lepszy wspólny rezultat niż wtedy, gdy obie wybiorą strategię egoistyczną.
Problem polega jednak na tym, że każda ze stron może obawiać się, iż druga wykorzysta jej zaufanie. Pojawia się więc pytanie natury czysto etycznej: dlaczego tak trudno przychodzi nam zaufanie względem drugiego człowieka? Dlaczego łatwiej wybrać nam konflikt, niż długoterminowo – bardziej owocną dla nas współpracę?
Być może dlatego, że współpraca wymaga nie tylko rozpoznania wspólnego interesu. Wymaga także przekonania, że druga strona również będzie współpracować.
Dylemat pokazuje zarazem, że konkurencja nie musi wynikać ze złej woli, lecz może być racjonalną reakcją na strukturę sytuacji, w której każda strona stara się zabezpieczyć własny interes. Co ważne, w jednorazowym dylemacie więźnia racjonalna strategia prowadzi do zdrady. Natomiast gdy sytuacja powtarza się wielokrotnie, pojawia się możliwość wykształcenia współpracy. Dzieje się tak dlatego, że uczestnicy mogą nagradzać współpracę i „odwzajemniać” zdradę.
To prowadzi do bardzo interesującego pytania: jak z egoistycznych działań jednostek może powstać stabilna współpraca? Jeżeli sytuacja powtarza się wielokrotnie, uczestnicy mogą nauczyć się współpracy, ponieważ pamiętają wcześniejsze zachowania partnera i mogą wykształcić u siebie elastyczne metody reagowania. W ten sposób reputacja, wzajemność i przewidywalność stają się mechanizmami podtrzymującymi współdziałanie.
Dylemat więźnia pozwala zatem zobaczyć, że trwała współpraca nie zawsze wymaga rezygnacji z własnego interesu, lecz może powstać wtedy, gdy interes własny zostaje powiązany z interesem drugiej strony.
W szerszym sensie model ten pokazuje także, że zaufanie i współpraca są sposobami przezwyciężania sytuacji, w której racjonalne decyzje podejmowane osobno prowadzą do rezultatu gorszego dla wszystkich, co czyni go użytecznym narzędziem analizy relacji społecznych.
Przeczytaj także: Pragniesz bliskości, ale się boisz. Czym jest dylemat jeża?
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: