Kultura
O tym, co dziś naprawdę ważne. Jest nowy numer „Holistic News”
16 lipca 2026

Co trzeci polski nastolatek zamiast leżeć na plaży idzie w wakacje do pracy. Przynosi do domu własne pieniądze, zdobywa doświadczenie i uczy się odpowiedzialności. Ale ten sam krok w dorosłość łatwo zamienia się w codzienną presję i przemęczenie. Gdzie przebiega granica między wspierającą rozwojowo pracą wakacyjną nastolatków a przyspieszoną dorosłością, która realnie obciąża psychikę?
Praca wakacyjna nastolatków pozostaje w Polsce utrwalonym elementem przejścia między szkołą a dorosłością. Według badania Erste Bank Polska niemal co trzeci młody człowiek w wieku 10–18 lat dorabia. Natomiast w grupie 16–18-latków odsetek ten sięga 44 proc. Od lat trend utrzymuje się na stabilnym, wysokim poziomie. Nie jest to więc jednorazowa moda, lecz częsty wybór pokolenia, które chce łączyć odpoczynek z samodzielnością.
Powody podejmowania pracy w wakacje są dość powtarzalne: własne pieniądze na wyjazdy, telefon czy hobby, potrzeba finansowego uniezależnienia się od rodziców. A także chęć „sprawdzenia się” w świecie, który dotąd kojarzył się z dorosłymi. Dla wielu młodych ludzi to pierwszy krok w stronę finansowej samodzielności.
Zarządzanie finansami osobistymi to umiejętność przydatna przez całe życie. A samodzielnie zarobione przez nastolatki pieniądze stwarzają dobrą, naturalną okazję właśnie do takiej nauki w praktyce
– tłumaczy Agnieszka Glińska-Pytlarz z Erste Bank Polska.
Psycholodzy podkreślają, że w sytuacji, gdy decyzja jest dobrowolna, a liczba godzin rozsądnie ograniczona, praca wakacyjna nastolatków realnie wzmacnia poczucie sprawczości. Młodzi widzą, że ich wysiłek przekłada się na konkretne efekty.
Praca wakacyjna to cudowny wynalazek, łączący w sobie wiele wartości niezbędnych do prawidłowego rozwoju młodych ludzi. Dzięki niej doskonale buduje się poczucie własnej skuteczności i poczucie własnej wartości. To o tyle ważne, że w mojej pracy stykam się z ludźmi przeżywającymi najróżniejsze problemy, których wspólną przyczyną często jest właśnie brak tych dwóch cech. Cech, które kształtują się w okresie dojrzewania
– mówi dr Łukasz Prysiński, psycholog i wykładowca Uniwersytetu WSB Merito Łódź.
Dr Prysiński zwraca przy tym uwagę, że praca to relacja między pracodawcą a pracownikiem, w której dwie strony są tak samo ważne. Dla młodego człowieka, przyzwyczajonego do zupełnie innych relacji z rodzicami czy nauczycielami, to znacząca różnica. Wzięcie udziału w takiej relacji zwiększa podmiotowość nastolatka i wpływa na rozwój asertywności, która – zdaniem psychologa – w dorosłym życiu jest najważniejszym zasobem koniecznym do szczęśliwego i udanego życia.
Nowy numer już jest!
Korzyści z wakacyjnej pracy na tym się nie kończą. Takie doświadczenie wzmacnia też kompetencje społeczne. Praca wymusza lepszą organizację czasu i odrobinę dyscypliny, co ułatwia późniejszy powrót do szkolnego rytmu. Nastolatki uczą się być punktualne, współpracować z innymi i odnajdywać się w nowych sytuacjach. Te umiejętności procentują zarówno w przyszłej pracy, jak i w codziennych relacjach.
W analizach pojawia się jeszcze jeden, mniej oczywisty plus. Konieczność pogodzenia pracy z innymi aktywnościami wymusza planowanie dnia, dzięki czemu czas wakacyjny zyskuje ramy zamiast rozlewać się w bezcelowym scrollowaniu.
Nastolatek uczy się w ten sposób zarządzania sobą: ile obowiązków jest w stanie udźwignąć i kiedy powiedzieć „dość”. To cenne doświadczenie w świecie, w którym granice między pracą a życiem prywatnym coraz bardziej się zacierają.
Problem zaczyna się tam, gdzie praca wakacyjna przestaje uzupełniać odpoczynek, a zaczyna go wypierać. Nastolatek, który po intensywnym roku szkolnym wchodzi w wielogodzinne zmiany, bardzo szybko funkcjonuje jak dorosły pracownik. Tyle że bez dorosłych zasobów do radzenia sobie ze stresem. Zamiast chwili oddechu pojawia się powtarzalny rytm obowiązków, w którym trudno znaleźć miejsce na regenerację, relacje i zwykłą beztroskę.
Szczególnie wyraźnie widać to w sytuacji, gdy praca nie jest wyborem, ale koniecznością. W rodzinach z trudną sytuacją finansową nastolatek może zacząć traktować własne zarobki jako coś „niezbędnego”, a nie dodatkowego. Pojawia się wówczas poczucie, że musi dopinać domowy budżet.
To przesunięcie roli z „pomagam” w stronę „muszę utrzymać” skraca dzieciństwo i generuje stres, z którym młody organizm nie zawsze sobie radzi. Rodzice często wchodzą w taką sytuację nieświadomie – liczą „tylko” na pomoc, ale w praktyce oddają dziecku część swojej odpowiedzialności.
Psychologia rozwojowa od lat podkreśla, że nastolatki potrzebują nie tylko zorganizowanych aktywności, ale też przestrzeni na nudę, spontaniczne spotkania i testowanie siebie poza ramami obowiązku. Gdy każdy tydzień wakacji zostaje zagospodarowany grafikiem pracy, te doświadczenia znikają. Zostaje czas „produktywny”, w którym to, co nie przynosi pieniędzy ani wyniku, zaczyna być traktowane jak strata.
Praca wakacyjna powinna zająć maksymalnie połowę czasu wolnego, czyli jeden miesiąc dla uczniów i około sześciu tygodni dla studentów. Druga część powinna być przeznaczona na odpoczynek i regenerację, które są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania po wakacjach
– podkreśla Łukasz Prysiński.
Dlatego specjaliści coraz częściej przesuwają akcent z pytania „czy pracować w wakacje?” na pytanie „na jakich zasadach?”. Kluczowa nie jest sama decyzja o podjęciu pracy, lecz to, w jaki sposób zostanie ona wkomponowana w wakacje. Ile godzin zajmuje, czy nastolatek ma realną możliwość odpoczynku i czy może zrezygnować, gdy obciążenie okaże się zbyt duże.
W praktyce różnica między pracą, która rozwija, a pracą, która psychicznie przyspiesza dorosłość, tkwi właśnie w tych szczegółach. Pierwsze zarobki mogą być ważnym krokiem w stronę samodzielności. Ale jeśli ten krok jest wykonany za szybko, za ciężko i bez wystarczającego wsparcia, niesie ze sobą cenę w postaci przeciążonej psychiki i poczucia, że na prawdziwy odpoczynek już nie ma miejsca.
Niezależnie od wykonywanej pracy należy pamiętać, że żadna praca nie powinna być obciążająca i stresująca. W prawie każdej pracy napotykamy na sytuacje trudne, przeciążenia czy zagrożenia, ale są to tylko momenty. Jeśli praca jako taka wydaje nam się obciążająca i stresująca, to znaczy, że popełniamy błąd w podejściu do obowiązków zawodowych
– dodaje psycholog.
Przeczytaj również: Ukryte koszty przepracowania. Krótsza praca lekiem na wypalenie?
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: