Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Czujesz, że inni mają lepiej? To może zmienić twoje relacje

Młoda kobieta wydaje się samotna na przyjęciu, podczas gdy inni prowadzą rozmowy, przedstawiająca problemy w relacjach

Czasem wystarczy poczucie, że inni mają łatwiej, więcej albo po prostu lepiej, by inaczej spojrzeć na ludzi wokół. Wtedy relacja przestaje być tylko kwestią bliskości czy zaufania – zaczyna liczyć się także to, co druga osoba może dać. Problemy w relacjach mogą więc wyrastać nie tylko z konfliktów, lecz także z poczucia, że życie rozdało karty niesprawiedliwie.

Gdy do emocji dołącza chłodna kalkulacja

W codziennym języku o relacjach mówi się zwykle przez pryzmat emocji: zaufania, bliskości, lojalności albo rozczarowania. Rzadziej zauważamy moment, w którym do tych kategorii dołącza kalkulacja. Nie musi ona oznaczać chłodu ani złych intencji. Może pojawić się wtedy, gdy ktoś ma wrażenie, że musi bardziej niż inni zabiegać o bezpieczeństwo, uznanie lub możliwość poprawy własnej sytuacji.

Psychologowie opisują ten stan jako względną deprywację. To subiektywne przekonanie, że na tle osób, z którymi się porównujemy, mamy mniej, niż powinniśmy mieć. Człowiek może mieć stabilną pracę i bezpieczne życie, a jednocześnie odczuwać frustrację, gdy obserwuje sukces znajomych, współpracowników czy ludzi podobnych do siebie. Takie porównania mogą wywoływać złość i żal, ale także wpływać na sposób budowania więzi.

Skąd się biorą problemy w relacjach?

Temu mechanizmowi przyjrzeli się naukowcy z Renmin University of China. Sprawdzili oni, czy poczucie względnej deprywacji wiąże się z uprzedmiotawianiem innych osób. Nie chodzi tu o otwartą niechęć czy lekceważenie, lecz o patrzenie na człowieka przede wszystkim przez pryzmat jego użyteczności: kontaktów, umiejętności, statusu albo tego, co może nam dać.

Ich ustalenia układają się w spójny obraz. Osoby silniej odczuwające, że są w gorszym położeniu niż otoczenie, częściej deklarowały instrumentalne podejście do innych. Ważna okazała się też skłonność do traktowania relacji jak wymiany: liczenia, co się w nią wkłada i co dostaje się w zamian. W takim ujęciu znajomość zaczyna przypominać nie tyle więź opartą na wzajemnej trosce, ile nieformalną umowę, w której każda strona powinna coś wnieść i coś otrzymać.

Nowy numer już jest!

Cienka granica między pomocą a wykorzystywaniem

Badanie eksperymentalne wskazało, że nie musi to być wyłącznie cecha osób o określonym temperamencie. Gdy u uczestników wywoływano poczucie, że są w gorszej sytuacji niż inni, bardziej cenili u potencjalnych znajomych to, czy mogą im się do czegoś przydać. Nie odrzucali przy tym automatycznie życzliwości, wspólnych wartości ani ciekawej osobowości. Użyteczność drugiego człowieka po prostu silniej wpływała na jego ocenę.

To istotne rozróżnienie. Poczucie niesprawiedliwości nie pozbawia nikogo empatii i nie przesądza, że zacznie on wykorzystywać innych. Może jednak przesunąć akcent w ocenie relacji: z pytania o bliskość i wzajemność na pytanie o bezpieczeństwo czy możliwość poprawy własnej pozycji.

Problemy w relacjach mogą wynikać z nierówności ekonomicznych

Podobny wątek pojawił się w badaniu opublikowanym w 2024 roku w British Journal of Social Psychology. Jego autorzy ustalili, że gdy ludzie widzą duże nierówności finansowe, częściej zaczynają patrzeć na innych przez pryzmat własnych korzyści. Takie podejście łączyło się też z mniejszą gotowością do zachowań prospołecznych oraz silniejszymi intencjami wykorzystywania innych dla własnej korzyści.

Wnioski te nie oznaczają, że każdą relację należy przeciwstawiać kalkulacji. Kontakty zawodowe, współpraca czy wymiana przysług z definicji zawierają element wzajemnych korzyści. Różnica pojawia się wtedy, gdy bilans staje się najważniejszym, a czasem jedynym kryterium oceny drugiej osoby. Wtedy pomoc może wyglądać jak inwestycja, uprzejmość jak sposób zdobywania wpływu, a przyjaźń jak układ wymagający ciągłego rozliczania.

Społeczne skutki poczucia niesprawiedliwości

W szerszej perspektywie społeczne konsekwencje takiego mechanizmu mogą być istotne. Intensywne porównania społeczne – obecne między innymi w mediach społecznościowych – sprawiają, że pytanie o to, komu wiedzie się lepiej, częściej towarzyszy codziennym ocenom własnej sytuacji. Jeśli opisany mechanizm występuje szerzej, może przesuwać relacje w stronę transakcyjności. Przyjaźnie, współpracę czy nawet bliskie związki zaczyna wtedy cechować większa czujność, liczenie zasług i mniejsza gotowość do bezinteresownego wsparcia.

Badania wskazują, że poczucie niesprawiedliwości może ułatwiać patrzenie na relacje przez pryzmat zysków i strat. Taki rachunek nie wyjaśnia oczywiście wszystkich problemów w relacjach, ale może być jednym z ich mniej widocznych źródeł. Dlatego problemy w relacjach warto analizować nie tylko w skali prywatnej. Sposób, w jaki ludzie traktują siebie nawzajem, może zależeć także od tego, czy czują, że są traktowani sprawiedliwie.

Przeczytaj również: Dlaczego czasem tak trudno się dogadać? Jedna myśl nakręca kłótnię


Na scenie zobaczysz między innymi:

Spotkasz w strefie książek:

***

Czytelnicy Holistic News z kodem: PRAWDA3 otrzymują 20% rabatu!


Spotkajmy na Holistic Talk w Cavatina Hall!


Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.