Cavatina Group - Tworzymy inwestycje, które zmieniają miasta

Nie chodzi o pensję ani stanowisko. To decyduje o satysfakcji z pracy

Ilustracja symbolizująca przyjemność z pracy, opartą na wpływie, rozwoju i relacjach w codziennej pracy.

Wielu ludzi, szukając większej przyjemności z pracy, myśli o zmianie zawodu, lepszym stanowisku albo kolejnych technikach motywacyjnych. Tymczasem okazuje się, że kluczem nie jest znalezienie idealnego zajęcia ani sięganie po motywacyjne triki, lecz zaspokojenie trzech podstawowych potrzeb psychologicznych.

Trzy potrzeby, które decydują o przyjemności z pracy

W debacie o pracy często zakłada się, że najważniejszy jest właściwy wybór profesji. Tymczasem badania pokazują, że samo stanowisko niewiele mówi o tym, jak człowiek będzie się czuł na co dzień. Ta sama praca może być dla jednej osoby źródłem energii, a dla innej wyczerpującym obowiązkiem. Różnica zwykle nie tkwi w samym zawodzie, lecz w sposobie, w jaki praca jest zorganizowana.

Obszerny przegląd badań obejmujący 35 lat analiz, opublikowany w Journal of Business Research, sugeruje, że satysfakcja z pracy nie bierze się z jednego magicznego czynnika. Marylène Gagné, profesor z Curtin University, podsumowuje wyniki przeglądu następująco:

Pracownicy radzą sobie najlepiej, gdy zaspokojone są trzy podstawowe potrzeby psychologiczne – autonomia, kompetencja i poczucie więzi.

Autonomia chroni przed poczuciem bezsilności

Pierwszy element to autonomia. Nie oznacza ona braku zasad ani swobody robienia wszystkiego, na co ma się ochotę, lecz poczucie, że człowiek ma realny wpływ na sposób wykonywania zadań. Gdy pracownik może podejmować choć część decyzji samodzielnie, jego zaangażowanie zwykle rośnie. Gdy jest stale kontrolowany i sprowadzany wyłącznie do roli wykonawcy, satysfakcja z pracy spada.

Autonomia ma znaczenie także dlatego, że chroni przed poczuciem bezsilności. Nawet niewielka możliwość wyboru kolejności działań, sposobu rozwiązania problemu czy organizacji własnego dnia może zmienić doświadczenie pracy z obowiązku w zadanie, nad którym da się panować. W praktyce właśnie ten drobny margines sprawczości często odróżnia pracę znośną od pracy frustrującej.

Nowy numer już jest!

Rozwój osobisty nadaje pracy sens

Drugi filar to kompetencja, czyli poczucie, że człowiek się rozwija i coraz więcej umie. Badania nie sugerują, że praca ma być łatwa. Wskazują raczej, że daje więcej satysfakcji wtedy, gdy wysiłek prowadzi do zauważalnej poprawy.

Jeśli zadania są zbyt chaotyczne, zbyt trudne albo pozbawione sensownej informacji zwrotnej, motywacja zaczyna słabnąć. Liczy się nie sama intensywność pracy, lecz to, czy wysiłek przekłada się na poczucie skuteczności. Nie musi to być spektakularny awans – czasem wystarczy zwykłe poczucie, że robi się postęp.

Dobre relacje dodają sił

Trzeci element to relacje. W badaniach nad satysfakcją zawodową powtarza się wniosek, że ludzie lepiej funkcjonują tam, gdzie czują się zauważeni, wspierani i traktowani jak część wspólnoty, a nie tylko jako zasób do wykorzystania. Praca jest przecież nie tylko zbiorem zadań, ale też siecią codziennych kontaktów.

To ważne zwłaszcza dziś, gdy wiele miejsc pracy ogranicza bezpośrednią obecność i spontaniczne rozmowy. Nawet najlepsza organizacja zadań nie zrekompensuje całkowitego braku więzi. W praktyce właśnie relacje często decydują o tym, czy trudne obowiązki stają się do zniesienia, czy zaczynają przytłaczać.

Co naprawdę motywuje nas do pracy?

Wiele organizacji skupia się na tym, by ludzie pracowali intensywniej. Badania skłaniają jednak do innego pytania: co sprawia, że w ogóle chcą angażować się w swoją pracę? Pieniądze mają znaczenie, ale najtrwalsze efekty przynosi sytuacja, w której praca sama w sobie dostarcza satysfakcji.

Motywacja oparta na przyjemności i sensie jest konsekwentnie powiązana z lepszym samopoczuciem i silniejszymi wynikami niż motywacja napędzana głównie presją, poczuciem winy, nagrodami lub strachem

– podkreśla Gagné.

Przyjemność z pracy nie musi być dodatkiem

To nie oznacza, że zewnętrzne bodźce nie mają znaczenia. Oznacza raczej, że same w sobie rzadko budują trwałą i zdrową relację z pracą.

Właśnie dlatego przyjemność z pracy nie musi być przypadkowym bonusem. Może być naturalną konsekwencją tego, jak poukładane są codzienne obowiązki. Jeśli praca daje poczucie wpływu, przestrzeń do rozwoju i zdrowe relacje z innymi ludźmi, staje się mniej uciążliwa, a często także bardziej satysfakcjonująca.

Przeczytaj również: Nie tylko utrata zarobków. Dlaczego zwalniani czują się zdradzeni


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.