Resi Capital - Deweloper miejskiej przyszłości

Rafał Ziemkiewicz: „Żona zrobiła ze mnie lepszego człowieka”

Rafał Ziemkiewicz opowiada o tym, jak żona pomogła mu zrozumieć siebie i ukształtować relacje z dziećmi.

Publicysta, który od lat kojarzony jest z ostrymi polemikami, w „Dobrym Podcaście Holistic" pokazuje inną twarz – ojca i męża, który przyznaje, że dopiero dzieci i żona pomogły mu rozumieć samego siebie.

Dzieciństwo naznaczone niezrozumieniem

Inspiracją dla tej rozmowy była książka Ziemkiewicz – wywiad rzeka z tytułowym bohaterem.

W szkole uchodził za utrapienie. Sam siebie określa w Dobrym Podcaście Holistic jako „ofermę kompanijną” i „dziwadło”, a nauczyciele widzieli w nim ucznia „pyskatego” i nieposłusznego wobec autorytetów. Dziś wie, że przyczyną tych zachowań było ADHD – zjawisko, którego w czasach jego dzieciństwa po prostu nie diagnozowano.

Nikt nie chce się wychowywać z takim poczuciem, że coś z nim jest nie tak, że nie jest akceptowany nawet przez własną matkę

– mówi Ziemkiewicz, wspominając tamten okres. Dopiero z perspektywy lat dostrzegł w swojej inności coś więcej niż źródło szkolnych kłopotów.

To, co w szkole budowało bardzo duże problemy, czyli zachowania ze spektrum ADHD, to był właśnie ten talent, dzięki któremu udało mi się – tak uważam – sporo osiągnąć

– przyznaje publicysta. Jak dodaje, zdolność do jednoczesnego myślenia w kilku kierunkach i łączenia odległych faktów okazała się w epoce internetu i mediów społecznościowych „szczególnym darem pozwalającym się w tym lepiej od innych znaleźć”.

Przed odrzuceniem chronił go ojciec, który – jak wspomina Ziemkiewicz – nie pozwolił, by inność syna została w domu stłamszona.

Rafał Ziemkiewicz: żona nauczyła mnie rozumieć siebie

Tak naprawdę zacząłem siebie rozumieć dopiero, jak zacząłem mieć dzieci

– wyznaje Ziemkiewicz. To właśnie wtedy, wspólnie z żoną, zaczął świadomie analizować mechanizmy, które ukształtowały jego własne dzieciństwo, i postanowił przyjąć inne podejście wobec własnych dzieci.

Rafał Ziemkiewicz nie ukrywa, że zawdzięcza żonie wiele. „To ona pierwsza dostrzegła we mnie dobrego człowieka. Na pewno zrobiła ze mnie lepszego niż byłem” – mówi wprost. Zaznacza przy tym, że krzywdy, jakie w życiu wyrządził, wynikały ze słabości lub głupoty, nigdy ze świadomej chęci zrobienia czegoś złego.

Wychowanie bez gaszenia entuzjazmu

Oboje z żoną różnili się czasem w szczegółach co do wychowania córek: żona bywała bardziej skłonna do wyciągania konsekwencji za złe zachowanie, on sam stawiał raczej na wzmocnienia pozytywne, wzorem swojego ojca. W jednym byli jednak zgodni całkowicie.

Nigdy nie gaś swojego dziecka, nie gaś w nim entuzjazmu, nie gaś w nim ciekawości

– to zasada, której trzymali się od początku. Jak tłumaczy Ziemkiewicz, budowanie w dziecku poczucia własnej wartości jest fundamentem, którego zaniedbanie niesie najpoważniejsze konsekwencje.

Efekty tego podejścia widzi w decyzjach swoich córek. Gdy jedna z nich postanowiła studiować biochemię, sama sprawdziła, gdzie na świecie kształci się w tym kierunku najlepiej. „I gdzie? Na Oksfordzie. To weszła na stronę internetową i zaaplikowała” – opowiada pisarz z wyraźną dumą. Przesłanie, jakie Ziemkiewicz razem z żoną powtarzali dzieciom, było proste: że wszystko jest w ich zasięgu, jeśli się przyłożą.

Rafał Ziemkiewicz: żona nie była przekonana do tej książki

Decyzja o wydaniu książki, w której Ziemkiewicz szczerze opowiada o swoim życiu prywatnym, nie była oczywista. Jak przyznaje, żona długo nie godziła się na tak otwarte odsłonięcie ich wewnętrznych spraw. Przekonał ją argumentem, do którego sam wcześniej doszedł:

Jeśli nam się udało, to trzeba się tym sukcesem podzielić.

Chodziło mu przy tym nie o stawianie siebie za wzór, ale o pokazanie, że trudne początki nie muszą przesądzać o przyszłości.

Ludzie potrzebują takich historii […] że można się zawsze podnieść, jak się potknęło, że można stworzyć dobry związek, kochającą się rodzinę, nawet po tym, jak wcześniej się zawiodło

– podsumowuje publicysta.

Historia Rafała Ziemkiewicza pokazuje, że droga od nierozumianego, niedowartościowanego dziecka do świadomego ojca i partnera bywa długa. W jego przypadku kluczem okazało się jego własne ojcostwo, które przyniosło mu głębsze rozumienie siebie, oraz żona, która – jak sam przyznaje – pomogła mu być lepszym człowiekiem.

Warto przeczytać: Ojcostwo zmienia mężczyznę. Ale jest coś, co go blokuje


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Jarosław Kumor

Starszy redaktor


Dziennikarz i autor podcastów specjalizujący się w tematyce psychologicznej, społecznej i religijnej. Twórca Dobrego Podcastu oraz założyciel i redaktor naczelny portalu Siewca.pl. Na co dzień analizuje media cyfrowe i trendy w komunikacji. Doświadczenie zdobywał w Polskim Radiu Kielce, Tygodniku Niedziela oraz w portalu Aleteia, Łączy rzetelność informacyjną z umiejętnością prowadzenia pogłębionych rozmów oraz tworzenia angażujących treści audio i online. Odpoczywa przy książkach – od popularnonaukowych po literaturę faktu – przemierzając mazowieckie trasy rowerowe oraz kibicując Koronie Kielce, Liverpoolowi i Barcelonie.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.