Zwykła rozmowa potrafi paraliżować. Ten robot ma w tym pomóc

Mężczyzna patrzy i mówi do białego robota społecznego AI.

Student z Transylvania University stworzył system, dzięki któremu robot społeczny AI może rozpoznawać emocje rozmówcy i reagować na nie. Początkowo miał wykrywać blef w pokerze. Ostatecznie będzie narzędziem, które pomoże osobom stresującym się codziennymi interakcjami, od zamówienia w restauracji po rozmowę o pracę.

Zwykła rozmowa potrafi być próbą sił

Rozmowa kwalifikacyjna, zamówienie w restauracji, krótka wymiana zdań przy płatności. Dla wielu ludzi to drobiazgi, które znikają z pamięci po kilku minutach. Dla osób z lękiem społecznym, ADHD albo silnym dyskomfortem w kontaktach z innymi mogą być jednak sytuacją przeżywaną jak egzamin.

W tym miejscu pojawia się pomysł Jacksona Holta, studenta Transylvania University. Stworzył system dla robota społecznego AI, który analizuje podstawowe sygnały emocjonalne człowieka i odpowiada w czasie rzeczywistym. Nie chodzi o zastąpienie prawdziwej rozmowy kontaktem z maszyną. Chodzi o bezpieczną próbę generalną przed sytuacją, która dla wielu osób bywa źródłem stresu.

Prace nad robotem społecznym AI trwały zaledwie kilka tygodni, a ich efektem był system działający na robocie Furhat, platformie stworzonej do interakcji z ludźmi. Pierwotnie jednak pomysł studenta był zaskakująco inny.

Robot społeczny AI zaczął się od pokera

Pierwszy pomysł młodego naukowca był znacznie bardziej przyziemny. Chciał, by model wykrywał blef przy pokerowym stole. System miał analizować ludzkie emocje: odczytywać je, klasyfikować i wyciągać z nich wnioski. I nadal to robi, tyle że już nie po to, by rozpoznać pokerową zagrywkę, lecz by pomóc człowiekowi w rozmowie.

Zwrot nastąpił po konsultacji z profesorem Kennym Moormanem. To on zasugerował Holtowi, że zanim model zacznie rozpoznawać emocje graczy, trzeba odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: czy robot potrafi dostosować swoje zachowanie do emocji, które odczytuje. Właśnie ta zmiana perspektywy stała się przełomem w pracach nad projektem.

Emocje trzeba było zamienić w kod

Początki nie przypominały jednak historii o łatwym technologicznym sukcesie. Holt budował system metodą prób i błędów, codziennie poprawiając to, co jeszcze dzień wcześniej nie działało. Korzystał z robota Furhat, zaprojektowanego do interakcji z ludźmi, ale sam musiał nauczyć swój system czegoś trudniejszego: jak odczytywać emocje i przekładać je na reakcję maszyny.

Pod koniec lata miał już system, który odczytywał podstawowe sygnały emocjonalne i przekładał je na reakcję robota. Ale wtedy stało się jasne, że sama informatyka nie wystarczy. Jeśli maszyna miała być użyteczna w rozmowie z człowiekiem, Holt musiał zrozumieć, jak ludzie naprawdę komunikują emocje: twarzą, głosem, tempem mówienia, drobnymi zmianami zachowania. Dopiero potem mógł zamienić te obserwacje w kod. 

Najtrudniejszym problemem podczas tego projektu było chyba to, że kiedy próbujesz symulować rozmowę, musisz zdecydować, jak odpowiedzieć, jeśli ktoś jest szczęśliwy.

– powiedział Holt, autor koncepcji, cytowany na stronie uczelni Transylvania University.

Gdy maszyna była zbyt ludzka, ludzie się wycofywali

Na papierze wszystko wyglądało obiecująco. W praktyce robot odpowiadał czasem dziwnie, niedokładnie albo w sposób, który nie pomagał rozmowie. Holt zrobił więc to, co w takich projektach bywa najważniejsze: oddał maszynę ludziom.

Poprosił kolegów z akademika, by z nią porozmawiali i powiedzieli mu, co naprawdę czuli podczas tej interakcji. Z ich uwag wynikało nie tylko to, jak poprawić reakcje robota, ale też jak powinien wyglądać. Gdy maszyna zbyt mocno przypominała człowieka, rozmówcy zaczynali się wycofywać. Dopiero po dopracowaniu dialogu i złagodzeniu ludzkich cech robota powstał system, który może służyć jako bezpieczne narzędzie do ćwiczenia rozmów.

Robot społeczny AI jako próba generalna rozmowy

Szczególnie przydatny może okazać się dla tych, którzy mają problem z rozmowami z innymi ludźmi. Te konwersacje nie muszą być stresujące, ważne ani podniosłe. Czasem nawet zwykła pogawędka jest dla ludzi niekomfortowa. Robot społeczny AI przećwiczy nasze umiejętności także podczas rozmów o pracę, czy w nieznanej nam sytuacji społecznej, która wywołuje w nas dyskomfort. W ten sposób możemy przetestować nasze możliwości bez presji. To szczególnie przydaje się osobom cierpiącym na lęk przed rozmową, a także z ADHD.

Warto przeczytać: Robot pokonał doświadczonych zawodników. AI robi kolejny krok


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Patrycja Krzeszowska

Dziennikarz


Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Rzeszowskiego. W mediach pracuje od 2019 roku. Współpracowała z redakcjami newsowymi oraz agencjami copywriterskimi. Ma ugruntowaną wiedzę psychologiczną, zwłaszcza z psychologii poznawczej. Interesuje się także tematami społecznymi. Specjalizuje się w odkryciach i badaniach naukowych, które mają bezpośredni wpływ na życie człowieka.

Nasze filmy na YouTube:

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.