Prawda i Dobro
Życie na znieczuleniu. Ucieczka przed bólem nas osłabia
25 maja 2026

Student z Transylvania University stworzył system, dzięki któremu robot społeczny AI może rozpoznawać emocje rozmówcy i reagować na nie. Początkowo miał wykrywać blef w pokerze. Ostatecznie będzie narzędziem, które pomoże osobom stresującym się codziennymi interakcjami, od zamówienia w restauracji po rozmowę o pracę.
Rozmowa kwalifikacyjna, zamówienie w restauracji, krótka wymiana zdań przy płatności. Dla wielu ludzi to drobiazgi, które znikają z pamięci po kilku minutach. Dla osób z lękiem społecznym, ADHD albo silnym dyskomfortem w kontaktach z innymi mogą być jednak sytuacją przeżywaną jak egzamin.
W tym miejscu pojawia się pomysł Jacksona Holta, studenta Transylvania University. Stworzył system dla robota społecznego AI, który analizuje podstawowe sygnały emocjonalne człowieka i odpowiada w czasie rzeczywistym. Nie chodzi o zastąpienie prawdziwej rozmowy kontaktem z maszyną. Chodzi o bezpieczną próbę generalną przed sytuacją, która dla wielu osób bywa źródłem stresu.
Prace nad robotem społecznym AI trwały zaledwie kilka tygodni, a ich efektem był system działający na robocie Furhat, platformie stworzonej do interakcji z ludźmi. Pierwotnie jednak pomysł studenta był zaskakująco inny.
Pierwszy pomysł młodego naukowca był znacznie bardziej przyziemny. Chciał, by model wykrywał blef przy pokerowym stole. System miał analizować ludzkie emocje: odczytywać je, klasyfikować i wyciągać z nich wnioski. I nadal to robi, tyle że już nie po to, by rozpoznać pokerową zagrywkę, lecz by pomóc człowiekowi w rozmowie.
Zwrot nastąpił po konsultacji z profesorem Kennym Moormanem. To on zasugerował Holtowi, że zanim model zacznie rozpoznawać emocje graczy, trzeba odpowiedzieć na ważniejsze pytanie: czy robot potrafi dostosować swoje zachowanie do emocji, które odczytuje. Właśnie ta zmiana perspektywy stała się przełomem w pracach nad projektem.
Początki nie przypominały jednak historii o łatwym technologicznym sukcesie. Holt budował system metodą prób i błędów, codziennie poprawiając to, co jeszcze dzień wcześniej nie działało. Korzystał z robota Furhat, zaprojektowanego do interakcji z ludźmi, ale sam musiał nauczyć swój system czegoś trudniejszego: jak odczytywać emocje i przekładać je na reakcję maszyny.
Pod koniec lata miał już system, który odczytywał podstawowe sygnały emocjonalne i przekładał je na reakcję robota. Ale wtedy stało się jasne, że sama informatyka nie wystarczy. Jeśli maszyna miała być użyteczna w rozmowie z człowiekiem, Holt musiał zrozumieć, jak ludzie naprawdę komunikują emocje: twarzą, głosem, tempem mówienia, drobnymi zmianami zachowania. Dopiero potem mógł zamienić te obserwacje w kod.
Najtrudniejszym problemem podczas tego projektu było chyba to, że kiedy próbujesz symulować rozmowę, musisz zdecydować, jak odpowiedzieć, jeśli ktoś jest szczęśliwy.
– powiedział Holt, autor koncepcji, cytowany na stronie uczelni Transylvania University.
Na papierze wszystko wyglądało obiecująco. W praktyce robot odpowiadał czasem dziwnie, niedokładnie albo w sposób, który nie pomagał rozmowie. Holt zrobił więc to, co w takich projektach bywa najważniejsze: oddał maszynę ludziom.
Poprosił kolegów z akademika, by z nią porozmawiali i powiedzieli mu, co naprawdę czuli podczas tej interakcji. Z ich uwag wynikało nie tylko to, jak poprawić reakcje robota, ale też jak powinien wyglądać. Gdy maszyna zbyt mocno przypominała człowieka, rozmówcy zaczynali się wycofywać. Dopiero po dopracowaniu dialogu i złagodzeniu ludzkich cech robota powstał system, który może służyć jako bezpieczne narzędzie do ćwiczenia rozmów.
Szczególnie przydatny może okazać się dla tych, którzy mają problem z rozmowami z innymi ludźmi. Te konwersacje nie muszą być stresujące, ważne ani podniosłe. Czasem nawet zwykła pogawędka jest dla ludzi niekomfortowa. Robot społeczny AI przećwiczy nasze umiejętności także podczas rozmów o pracę, czy w nieznanej nam sytuacji społecznej, która wywołuje w nas dyskomfort. W ten sposób możemy przetestować nasze możliwości bez presji. To szczególnie przydaje się osobom cierpiącym na lęk przed rozmową, a także z ADHD.
Warto przeczytać: Robot pokonał doświadczonych zawodników. AI robi kolejny krok
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: