Prawda i Dobro
Wieczorny news zostawia ślad. Co łączy politykę z pracą?
21 września 2026

Dwa razy w 2025 roku pojawiły się sygnały, które mogły prowadzić do odpowiedzi na jedno z największych pytań nauki. Najpierw uwagę zwróciła odległa K2-18b, później niezwykła skała znaleziona na Marsie. W obu przypadkach życie poza Ziemią znów znalazło się w centrum zainteresowania. Co właściwie kryje się za tymi odkryciami?
Poszukiwanie życia pozaziemskiego od lat opiera się nie na bezpośrednich obserwacjach obcych organizmów, lecz na śladach, które mogłyby po nich pozostać. Astronomowie analizują skład atmosfer odległych planet, a sondy i łaziki badają skały oraz osady na Marsie. Największe znaczenie mają przy tym tzw. biosygnatury: związki chemiczne, minerały lub struktury, które na Ziemi mogą być skutkiem aktywności biologicznej.
W kwietniu 2025 roku zespół astronomów analizujący dane z Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba poinformował o możliwej obecności siarczku dimetylu i disiarczku dimetylu w atmosferze K2-18b – egzoplanety oddalonej od Ziemi o około 124 lata świetlne. Na Ziemi oba związki powstają przede wszystkim w wyniku aktywności organizmów, zwłaszcza morskich mikroorganizmów. Dlatego ich możliwa obecność w atmosferze K2-18b przez część badaczy została uznana za jedną z najsilniejszych dotąd wskazówek sugerujących aktywność biologiczną poza Układem Słonecznym.
Kilka miesięcy później uwaga badaczy przeniosła się na Marsa. Łazik Perseverance zbadał próbkę pobraną ze skały Cheyava Falls w kraterze Jezero. Miejscu, w którym miliardy lat temu znajdowało się jezioro. W skale zauważono charakterystyczne mineralne „lamparcie cętki”, związane m.in. z wiwianitem i greigitem. Na Ziemi podobne układy minerałów i związków organicznych mogą występować w środowiskach, w których mikroorganizmy pozyskują energię z reakcji chemicznych.
Żadne z tych odkryć nie jest jednoznacznym dowodem na istnienie życia poza Ziemią. Zarówno związki chemiczne w atmosferze K2-18b, jak i mineralne wzory w marsjańskiej skale mogą mieć pochodzenie biologiczne. Mogą też powstać w wyniku procesów niezwiązanych z organizmami. Sama możliwość takiej interpretacji wystarczyła jednak, by ponownie skierować uwagę badaczy i opinii publicznej na możliwość przełomu w poszukiwaniach życia poza Ziemią.
Gdy jednak o ocenę tych dwóch sygnałów poproszono samych astrobiologów, ich entuzjazm okazał się wyraźnie mniejszy. W ankiecie opublikowanej w Nature Astronomy setki astrobiologów z różnych krajów oceniły, czy oba sygnały pozwalają już z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że odkryto życie poza Ziemią. W przypadku K2-18b twierdząco odpowiedziało zaledwie 6,6 proc. ankietowanych. Blisko dwie trzecie się z tym nie zgodziło, a 28 proc. wybrało odpowiedź neutralną.
Marsjańskie znalezisko oceniono nieco przychylniej. 15,1 proc. respondentów uznało, że mogło chodzić o odkrycie życia. Jednak aż 44,6 proc. pozostało sceptycznych, a 40,3 proc. nie zajęło jednoznacznego stanowiska. Wyższa ocena marsjańskiego znaleziska nie oznacza jednak, że eksperci byli bliscy uznania go za potwierdzenie istnienia życia pozaziemskiego. Więcej badaczy uznało raczej, że dane zasługują na dalsze sprawdzenie, niż że pozwalają już sformułować jednoznaczny wniosek.
Problem dobrze oddaje Peter Vickers, profesor filozofii nauki z Durham University:
Często wyzwaniem nie jest wyobrażenie sobie, jak życie mogłoby wytworzyć dany sygnał, lecz zrozumienie wszystkich sposobów, w jakie natura mogłaby stworzyć coś podobnego bez udziału życia.
Właśnie na tym polega główna trudność w poszukiwaniu śladów życia poza Ziemią. Naukowcy nie dysponują zwykle organizmem, którego mogliby zobaczyć, wyhodować lub przebadać w laboratorium. Zamiast tego analizują pośrednie przesłanki: skład gazów w atmosferze, proporcje izotopów w materii, obecność związków organicznych czy nietypowe układy minerałów.
Każda z tych cech może być śladem aktywności biologicznej, ale może też powstać w procesach niezwiązanych z życiem. To ryzyko tzw. fałszywie pozytywnego wyniku. Tak określa się sytuację, w której zjawisko geologiczne lub reakcja chemiczna tworzy sygnał łudząco podobny do biosygnatury.
Ostrożność ekspertów nie przekreśla ani danych z K2-18b, ani marsjańskiej próbki. Oznacza jedynie, że sama możliwość biologicznego wyjaśnienia nie wystarcza, by ogłosić przełom. Aby mówić o odkryciu życia pozaziemskiego, trzeba będzie wykazać, że obserwowanych sygnałów nie da się równie dobrze wyjaśnić procesami geologicznymi lub chemicznymi.
Dwa głośne doniesienia z 2025 roku nie rozstrzygają więc, czy Ziemia jest jedynym miejscem, w którym powstało życie. Pokazują za to, jak wysoki próg dowodu obowiązuje w astrobiologii. I jak wiele jeszcze dzieli obiecującą poszlakę od potwierdzonego odkrycia.
Przeczytaj również: Nie znaleźliśmy życia w kosmosie. A może po prostu je przegapiliśmy?
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: