Nauka
Charakter zaczyna się w genach. Życie pisze dalszy ciąg
25 września 2026

Singapur od lat uchodzi za edukacyjną potęgę. Prof. Ng Pak Tee, jeden z najbardziej rozpoznawalnych ekspertów tamtejszego systemu edukacji, w rozmowie z Patrycją Krzeszowską mówi, czego inne kraje mogą nauczyć się od singapurskiej szkoły.
Patrycja Krzeszowska Singapur jest powszechnie uznawany za kraj posiadający jeden z najlepszych systemów edukacji na świecie, a jednocześnie bywa opisywany jako system bardzo konkurencyjny, skoncentrowany na egzaminach i wywierający znaczną presję na dzieci. Czy można stworzyć system, który pozostaje wymagający, a jednocześnie pozwala dzieciom autentycznie czerpać przyjemność z nauki?
Prof. Ng Pak Tee* Tak, można stworzyć system, który jest wymagający pod względem akademickim, a jednocześnie pozwala dzieciom czerpać przyjemność z nauki. Te dwa cele można pogodzić i właśnie do tego dążymy w Singapurze.
Lekkoatletyka może być bardzo wymagająca, jeśli chodzi o trening. Ale żeby osiągać w niej dobre wyniki, trzeba ją naprawdę lubić. Nie sądzę, żeby można było osiągnąć bardzo dobre rezultaty, jeśli się tego nie lubi. A przecież trening jest trudny! Tak samo jest z nauką: dzieci mogą czerpać z niej przyjemność, a jednocześnie nauka może być wymagająca i stać na wysokim poziomie.
Najważniejsze jest to, aby lekcje były interesujące i miały dla uczniów znaczenie, a także abyśmy mieli dobrych nauczycieli, którzy potrafią ożywić przedmiot i sprawić, że uczniowie naprawdę się nim zainteresują.

Czy szkoła powinna przede wszystkim przygotowywać dzieci do wejścia na rynek pracy, czy raczej do życia w świecie, którego jeszcze nie znamy?
Szkoła powinna robić jedno i drugie: przygotowywać dzieci zarówno do tego, aby mogły znaleźć zatrudnienie, jak i do życia w świecie, w którym zmiany zachodzące w różnych gałęziach przemysłu mogą następować bardzo szybko.
Wśród wielu kluczowych kompetencji, takich jak zdolność adaptacji, innowacyjność czy kreatywność, za jedną z fundamentalnych zasad edukacji uważam rozwijanie „miłości do uczenia się”. Dzięki temu człowiek będzie chciał uczyć się przez całe życie i pozostanie na bieżąco ze zmieniającym się światem.
Drugą fundamentalną kwestią jest dla nas w Singapurze „edukacja charakteru i obywatelska” tak, aby kolejne pokolenie tworzyli dobrzy ludzie i odpowiedzialni obywatele swojego kraju.
W edukacji bardzo łatwo ulec fascynacji najnowszymi modnymi hasłami: „kompetencje przyszłości”, „personalizacja”, „AI”, „kreatywność” czy „dobrostan”. Pan z kolei podkreśla znaczenie przemyślanych zmian, ale także ciągłości i unikania edukacyjnych mód. Jak odróżnić autentyczną reformę od kolejnego modnego pomysłu? Skąd możemy wiedzieć, czy dana zmiana w edukacji rzeczywiście poprawia życie dzieci i zwiększa ich szanse na przyszłość?
W przypadku zmiany w edukacji każda interwencja niesie ze sobą zarówno korzyści, jak i konsekwencje. Żadna reforma edukacji nie zadowoli wszystkich. Dlatego każda reforma edukacyjna jest procesem, który wywołuje spory i różnice zdań. Jest próbą siły i determinacji społeczeństwa.
Pojawią się paradoksy i napięcia. Rezultaty pokażą, czy reforma sprowadza się jedynie do głośnego powtarzania hasła, czy też rzeczywiście chodzi w niej o konsekwentną realizację misji.
Jeśli mamy do czynienia z tym pierwszym, reforma wkrótce sama odejdzie w zapomnienie. Jeśli natomiast chodzi o to drugie, ludzie zjednoczą się wokół niej i podejmą trud, aby zrobić to, co konieczne dla dobra następnego pokolenia.

Mówi Pan o edukacji jako o inwestycji, a nie o wydatku, i podkreśla znaczenie przyciągania najlepszych ludzi do zawodu nauczyciela. Czy uważa pan, że jakość nauczycieli – oraz ich zdolność do komunikowania się z dziećmi i budowania z nimi relacji – jest dziś najważniejszym czynnikiem decydującym o jakości systemu edukacji, ważniejszym niż program nauczania, technologia, a nawet poziom finansowania?
Tak, nauczyciele są niezwykle ważni, a ich jakość jest kluczowym czynnikiem wpływającym na jakość edukacji. Wahałbym się jednak przed użyciem określenia „najważniejszy czynnik”.
Można to porównać do pieczenia ciasta. Potrzebujemy dobrej jakości mąki, aby upiec dobre ciasto. Jeśli mąka nie jest dobra, nie otrzymamy dobrego ciasta. Ale mąka nie jest jedynym czynnikiem. Potrzebujemy również jajek, wody i cukru, a także odpowiedniej temperatury i czasu pieczenia.
Dlatego jakość edukacji zależy od całego systemu i od tego, czy wszystkie jego elementy właściwie ze sobą współdziałają. Tak więc owszem, jakość nauczycieli jest kluczowym czynnikiem wpływającym na jakość edukacji. Inwestowanie w zawód nauczyciela jest inwestycją w przyszłość kraju.
Polski system edukacji kładzie obecnie duży nacisk na rozwijanie sprawczości uczniów, krytycznego myślenia i kreatywności. Jednocześnie przyszłość ucznia wciąż w dużej mierze zależy od wyników standaryzowanych egzaminów. Czy można zmienić system edukacji bez zmiany sposobu oceniania samych uczniów, nauczycieli i szkół?
Ogólnie rzecz biorąc, aby dokonać transformacji systemu edukacji, musimy podejść do niej całościowo. Potrzebujemy podejścia, które uwzględnia różne czynniki obecne w edukacji. W przeciwnym razie jeden element może ograniczać lub hamować inne.
Dlatego – obok wielu innych czynników – również program nauczania, metody nauczania, a w szczególności sposób oceniania muszą zostać odpowiednio zmienione, tak aby wszystkie te elementy współpracowały ze sobą i tworzyły spójny system.

W polskich szkołach ambitne projekty i zadania wymagające samodzielności są często powierzane uczniom uznawanym za zdolnych, podczas gdy uczniowie postrzegani jako słabsi otrzymują więcej instrukcji i są objęci ściślejszym nadzorem nauczyciela. Czy nie istnieje ryzyko, że w ten sposób jedne dzieci uczymy samodzielności, a inne – zależności od dorosłych? Jak możemy rozwijać poczucie sprawczości i samodzielność u dzieci, które mają zaległości w nauce, mierzą się z trudnościami lub brakuje im wiary we własne możliwości?
„Ściślejszy nadzór nauczyciela” nie musi oznaczać utraty samodzielności.
Chodzi o pewną prostą zasadę. Można nauczyć człowieka, jak łowić ryby. Ale jeśli jest on w tej chwili bardzo głodny, najpierw trzeba dać mu rybę. Następnie należy zbudować z nim relację i nauczyć go, jak samodzielnie łowić ryby, aby mógł zdobywać pożywienie w przyszłości.
Dlatego w przypadku dzieci, które mają zaległości w nauce, mierzą się z trudnościami lub brakuje im wiary we własne możliwości, warto zacząć od małych kroków. Najpierw pomóc im osiągnąć coś prostego. Następnie stopniowo na tym budować, pomagając im stawać się coraz bardziej pewnymi siebie i samodzielnymi.
*Prof. Ng Pak Tee – Jeden z najbardziej znanych ekspertów od edukacji na świecie. Pochodzi z Singapuru. Jest zwolennikiem podejścia „Teach Less, Learn More” (ucz mniej, ucz się więcej). Autor książki Learning from Singapore: The Power of Paradoxes. Wygłaszał wykłady podczas najważniejszych wydarzeń edukacyjnych na świecie. Jest specjalistą m.in. w dziedzinie polityki oświatowej, zmian w edukacji, rozwoju liderów i jakości kształcenia.
Warto przeczytać: Była „Dzieckiem Roku” w USA. Dziś mówi o cenie bycia geniuszem
Życzymy udanych zakupów!
Redakcja
Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę: