Cavatina Group - Tworzymy inwestycje, które zmieniają miasta

Narodziły się na froncie. Dziś ratują życie cywilom

Ratownik medyczny opatruje rannego z wykorzystaniem technologii ratujących życie

Technologie ratujące życie nie zawsze powstają w szpitalnych laboratoriach. Niektóre narodziły się tam, gdzie o życiu decydowały sekundy – na polu walki. Rozwiązania stworzone dla rannych żołnierzy z czasem trafiły do karetek, szpitali i zestawów pierwszej pomocy, pomagając ratować pacjentów także poza frontem.

Na polu walki rodzą się technologie ratujące życie

Paradoks wojskowej medycyny polega na tym, że jest ona rozwijana w środowisku, które z definicji ma niszczyć. Mimo to właśnie tam powstają skuteczne technologie ratujące życie. Zdarza się to regularnie i zwykle według podobnego schematu.

Najpierw pojawia się konkretny problem – masywny krwotok, oparzenie, konieczność szybkiego działania w ekstremalnych warunkach. Potem powstaje rozwiązanie dopasowane do wymagań pola walki: proste, odporne, skuteczne nawet wtedy, gdy brakuje czasu i sprzętu. Z czasem to samo rozwiązanie zaczyna być wykorzystywane poza kontekstem wojskowym – w ambulansach, szpitalach, strefach katastrof i codziennych sytuacjach zagrożenia życia.

Proszek, który zatrzymuje krwotok w sekundę

Jednym z najnowszych przykładów jest proszek AGCL opracowany przez naukowców z Koreańskiego Zaawansowanego Instytutu Nauki i Technologii. Po rozpyleniu na ranę substancja w ciągu około jednej sekundy tworzy żelową barierę, która pomaga zatrzymać krwawienie.

Proszek wchłania ponad siedmiokrotność własnej masy, przylega z siłą przekraczającą 40 kilopaskali i zachowuje skuteczność nawet po dwóch latach przechowywania w wilgoci oraz zmiennej temperaturze. W testach laboratoryjnych ograniczał utratę krwi skuteczniej niż dostępne na rynku środki hemostatyczne.

Proszek powstał z myślą o masywnych krwotokach na polu walki – wciąż jednej z głównych przyczyn zgonów w starciach zbrojnych. Jednocześnie jego twórcy wskazują na zastosowania w katastrofach, rejonach o ograniczonej infrastrukturze medycznej i podczas zabiegów chirurgicznych.

Rozpocząłem te badania z poczuciem misji, by uratować choć jednego żołnierza więcej. Mam nadzieję, że ta technologia będzie wykorzystywana jako technologia ratująca życie zarówno w obronie narodowej, jak i w cywilnej medycynie

podkreśla major Kyusoon Park, który brał udział w badaniach.

Nowy numer już jest!

Z laboratorium na front

Niemal identyczną ewolucję przeszedł QuikClot. Już w latach 80. XX wieku amerykański inżynier Frank Hursey odkrył hemostatyczne właściwości zeolitu, ale dopiero wojskowe testy na początku XXI wieku sprawiły, że preparat trafił na pola walki w Iraku i Afganistanie. Dziś QuikClot kojarzy się przede wszystkim z wersjami Combat Gauze i EMS opartymi na kaolinie – opatrunkami stosowanymi przez wojsko oraz cywilnych ratowników do tamowania masywnych krwotoków.

Opaska, którą można założyć jedną ręką

Podobną drogę przeszła opaska izraelska, czyli Emergency Bandage. Jej twórca, Bernard Bar-Natan, podczas służby w izraelskich siłach zbrojnych zauważył, że klasyczne opatrunki do tamowania krwawień wyglądają niemal tak samo jak modele sprzed kilkudziesięciu lat. Zaprojektował więc elastyczny bandaż z wbudowanym aplikatorem nacisku, który można założyć jedną ręką. Najpierw rozwiązanie przyjęły armie kilku krajów, a później stało się stałym elementem cywilnych zestawów urazowych.

Staza, której nie chciała cywilna medycyna

Jeszcze wyraźniej widać tę zmianę w historii stazy taktycznej. Przez lata opaski uciskowe budziły w medycynie cywilnej duży opór, bo kojarzono je z ryzykiem utraty kończyny. Dopiero dane z Iraku i Afganistanu pokazały, że prawidłowo założona staza potrafi uratować życie przy masywnym krwotoku z ręki lub nogi. Z czasem nowoczesne modele trafiły do służb ratowniczych i do kampanii edukacyjnych uczących tamowania krwotoków.

Gdy procedura staje się równie ważna jak sprzęt

Ten sam transfer dotyczy nie tylko materiałów, ale też całych procedur. System taktycznej pomocy rannym na polu walki (Tactical Combat Casualty Care) stał się jednym z najważniejszych wojskowych modeli postępowania w urazach. Jego logika – najpierw zatrzymać krwotok, potem zabezpieczyć oddech i dopiero później zająć się dalszym leczeniem – wpłynęła także na cywilne myślenie o triażu i działaniach ratunkowych w skrajnych warunkach.

Jak wojskowe rozwiązania stają się technologiami ratującymi życie

Wspólnym mianownikiem tych rozwiązań jest presja warunków bojowych. Muszą działać szybko, prosto, w wilgoci, kurzu i przy ograniczonej liczbie rąk. Badania finansowane lub testowane przez wojsko dostarczają danych z ekstremalnych scenariuszy, których cywilna medycyna zwykle nie generuje na taką skalę. Gdy produkt sprawdza się w tych warunkach, droga do ambulansów, szpitali i zestawów pierwszej pomocy staje się otwarta.

W tym sensie wojskowa medycyna pozostaje jednym z głównych źródeł technologii ratujących życie. Narzędzia opracowane dla żołnierzy są najpierw sprawdzane w najtrudniejszym możliwym środowisku, a dopiero później trafiają do ratownictwa cywilnego, gdzie służą już wyłącznie ratowaniu pacjentów.

Przeczytaj również: Przemysław Wójtowicz, snajper: „Kiedy zostałem ranny, poczułem ulgę”


Zapraszamy do: ksiegarnia.holistic.news

Życzymy udanych zakupów!
Redakcja

Dziękujemy, że przyczytałeś artykuł do końca. Jesli chcesz, możesz wesprzeć naszą pracę:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Opublikowano przez

Mariusz Martynelis

Dziennikarz


Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, od 15 lat związany z branżą medialną. Doświadczenie zdobywał m.in. w „Dzienniku Łódzkim”, „Super Expressie” oraz „Esce”. Równolegle współpracował z agencjami reklamowymi i zajmował się tłumaczeniem filmów. Pasjonat dobrego kina, literatury fantastycznej oraz sportu. Swoją kondycję fizyczną i psychiczną zawdzięcza samojedowi o imieniu Jaskier.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się na naszą listę mailingową. Będziemy wysyłać Ci powiadomienia o nowych treściach w naszym serwisie i podcastach.
W każdej chwili możesz zrezygnować!

Nie udało się zapisać Twojej subskrypcji. Proszę spróbuj ponownie.
Twoja subskrypcja powiodła się.